• facebook
  • rss
  • Od ognia do gołębicy

    Anna Szadkowska

    |

    Gość Gliwicki 02/2018

    dodane 11.01.2018 00:00

    „Duch, który umacnia miłość” – to temat realizowanego obecnie programu duszpasterskiego w polskich diecezjach. Nie ma świątyni chrześcijańskiej, w której nie byłoby choć jednego, małego symbolu Ducha Świętego.

    Od zarania chrześcijaństwa sztuka sakralna, jak mądra nauczycielka wiary, ukazuje Ducha Świętego i podkreśla Jego znaczenie. Trudność przedstawienia Jego istoty owocowała różnorodnością symboli, wśród których prym wiodła gołębica, na Wschodzie kojarzona z duchem i duszą. Do XV w. przedstawiano Go też jako Osobę siedzącą obok Boga Ojca i Chrystusa (zwłaszcza w ikonach, jak np. „Trójca Święta” Rublowa). Dopiero w 1628 r. papież Urban VII zabronił przedstawiać Ducha Świętego w postaci ludzkiej, a w 1775 r. Benedykt XIV nakazał, by ukazywać Go wyłącznie w postaci gołębicy. Niesforni artyści sięgali jednak i po inne symbole, niosące prócz sensu dosłownego wiele ukrytych znaczeń. Ich podstawą zawsze były teksty Pisma Świętego. Języki ognia, woda, podmuch wiatru, obłok, światło i cień, no i oczywiście biała gołębica – oto artystyczne próby przybliżenia tajemnicy Trzeciej Osoby Boskiej, niepojętej i stwórczej miłości Boga, bez której trudno mówić o chrześcijaństwie.

    Dostępne jest 33% treści. Chcesz więcej? Kup wydanie papierowe lub e-wydanie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół