• facebook
  • rss
  • Głos spod ziemi

    Szymon Zmarlicki

    |

    Gość Gliwicki 51/2016

    dodane 15.12.2016 00:00

    Ukazała się jedyna w swoim rodzaju książka opisująca górnicze życie, pracę i tradycje na Górnym Śląsku. Jest wyjątkowa, tak jak wyjątkowe są losy pracowników śląskich kopalń na przestrzeni dziejów.

    Książka „Narracje górnicze z terenu Zabrza. Kopalnia to je do mie wszystko” stanowi efekt jedynego jak dotąd tak szeroko zakrojonego projektu naukowo-badawczego, opisującego górnicze realia Górnego Śląska. Zebrany materiał wzbogaci zbiory Muzeum Górnictwa Węglowego i będzie stanowił pierwsze tego typu źródło dostępne dla badaczy górniczej kultury. Sześciu autorów przeprowadziło aż sto wywiadów (w gwarze śląskiej oraz w języku polskim i niemieckim) z byłymi i obecnymi pracownikami śląskich kopalni. Najmłodszy rozmówca ma 24 lata, najstarszy – 91. Wspólnym mianownikiem jest Zabrze – wypowiadają się zarówno jego mieszkańcy, pracujący w zakładach w innych miastach (a nawet poza granicami kraju), jak i przyjezdni, którzy do pracy zaciągnęli się w zabrzańskich kopalniach.

    Do grona narratorów zaliczają się czynni i emerytowani pracownicy istniejących i zamkniętych już zakładów, reprezentujący niemal wszystkie szczeble kopalnianej hierarchii, różnorakie funkcje i specjalności. Wśród rozmówców są pracownicy fizyczni oraz umysłowi, reprezentanci różnych specjalizacji i oddziałów, a także ratownicy górniczy. Konstrukcja książki została oparta na wybranych fenomenach górniczej kultury, które tworzą kulturę symboliczną. Właśnie po to, by znaleźć odbicie całego organizmu kopalni oraz aspektów pracy wpływających na życie rodzinne. Poprzez tak szeroki wybór rozmówców „Narracje górnicze…” starają się odzwierciedlić cały przekrój kopalni – jej światy pod ziemią i na powierzchni, gdyż obie przestrzenie są od siebie ściśle zależne.

    Cenne źródło na lata

    Książka została zaprezentowana na początku grudnia w Łaźni Łańcuszkowej w Zabrzu. Na promocji pojawili się nie tylko autorzy książki, ale też wielu z ich rozmówców. Jak wskazywał jeden z recenzentów, prof. Ryszard Kaczmarek, ta publikacja może nawet przez kilkadziesiąt lat wiernie służyć za nieocenione źródło fenomenu górniczego życia na Górnym Śląsku, którego wyrazem stał się autentyczny głos kilku pokoleń tej fascynującej społeczności. Na prezentacji autorzy opowiadali, jak przebiegały wywiady, i zapewniali, że nie oni, ale właśnie ich rozmówcy są prawdziwymi autorami książki. W wielu przypadkach na początku potrzeba było sporo czasu, zanim bohaterowie otworzyli się na często bardzo osobiste pytania. A potem przychodziły takie momenty, kiedy autorzy książki wyłączali dyktafon, stając się być może jedynymi powiernikami prywatnych wspomnień.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół