• facebook
  • rss
  • Zgrani ze wszystkimi

    Agnieszka Kliks-Pudlik

    |

    Gość Gliwicki 15/2016

    dodane 07.04.2016 00:00

    Jubileusz. – Kiedy moi chórzyści mówią, że ich pasja do muzyki zaczęła się właśnie w „Resonansie”, to myślę sobie, że jednak zrobiłam w życiu coś dobrego – mówi Maria Kroczek. Kierowany przez nią Zabrzański Młodzieżowy Chór „Resonans con tutti” im. Norberta Grzegorza Kroczka obchodzi w tym roku 45-lecie. Z kolei sama współzałożycielka zespołu pani Maria świętuje swoje 80. urodziny.

    Mam 80 lat, z chórami pracuję od 60, a z samym „Resonansem” jestem związana od 45 lat, czyli ponad połowę mojego życia. Mogę tylko dziękować Bogu, że daje mi tyle sił i zdrowia – zaznacza jubilatka. Choć przed laty ukończyła zabrzańską Państwową Szkołę Muzyczną, początkowo nie myślała, by działać dalej w tym kierunku. – Poszłam do liceum pedagogicznego, na studia i zostałam nauczycielką fizyki – opowiada pani Maria. Pracowała m.in. w IV Liceum Ogólnokształcącym im. Mikołaja Reja w Zabrzu-Rokitnicy. Właśnie tam w 1970 r. wraz z mężem Norbertem założyła chór, który od tej pory stał się celem jej życia. To m.in. dzięki jej zaangażowaniu szkolny zespół szybko się rozrósł i stał jedną z wizytówek miasta. Możliwość połączenia muzycznych pasji i pracy z młodzieżą jest dla pani Marii niezwykle ważna.

    – Zawsze miałam dobry kontakt z młodzieżą, aczkolwiek nie należałam do pobłażliwych nauczycieli. Byłam bardzo ostra, ale wydawało mi się, że od uzdolnionych uczniów trzeba wymagać – podkreśla. W swoim wieloletnim doświadczeniu pedagogicznym nigdy nie nazwała młodzieży złą. – Każdy człowiek ma zainteresowania, które od najmłodszych lat powinno się rozwijać. Dlatego młodzi muszą być dobrze nakierowani, im trzeba pokazać, ich trzeba nauczyć miłości do swojej pasji – zaznacza. Z tych powodów pani Maria wciąż stara się przekazywać innym swoje zamiłowanie do muzyki. – Muzykę zawsze kochałam, kocham i będę kochać, więc kiedy moi chórzyści mówią, że ich pasja do muzyki zaczęła się właśnie w „Resonansie”, że to właśnie dzięki niemu ich dzieci chodzą teraz do szkół muzycznych, to myślę sobie, że jednak zrobiłam w życiu coś dobrego. To poczucie, że potrafiłam komuś coś przekazać, zapalić kogoś do muzyki jest cudowne – przyznaje.

    Od pokoleń

    Zabrzański chór to nie tylko śpiew i muzyka. – To są przyjaźnie na całe życie, które przemieniają się nieraz w miłość. Mamy ogromną liczbę małżeństw (według statystyk jest ich aż 55 – przyp. red.), których dorosłe dzieci są w chórze, a być może kiedyś będą u nas śpiewać ich dzieci – mówi pani Maria. W zależności od repertuaru i okoliczności „Resonans con tutti” liczy średnio od 40 do 80 chórzystów. Szacuje się, że przez cały okres działalności śpiewało tam ok. 2,5 tys. osób! Co przyciąga wciąż tylu młodych? – Oprócz muzyki chyba to, że mogą być razem, że mogą ze sobą dyskutować, nie tylko o samej muzyce. Nasi młodzi mają bardzo szerokie zainteresowania, np. wspólnie oglądają filmy czy chodzą razem do teatru – podkreśla pani Maria.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół