Nowy Numer 8/2018 Archiwum

Oswoić przemijanie

– Kiedyś śmierć była częścią życia, traktowano ją naturalnie. Dziś ucieka się od wszystkiego, co przypomina o odchodzeniu – mówi Anna Kulczyk.

Kustosz wystawy „Memento mori” podkreśla, że jeszcze nie tak dawno śmierć była „oswojona”, blisko życia. – Najczęściej umierało się w domu, wśród bliskich. Po śmierci krewni i znajomi spotykali się przy ciele zmarłego na modlitwie – mówi A. Kulczyk i podkreśla, że dziś mamy do czynienia z czymś zupełnie odwrotnym. – O śmierci się nie mówi, ten temat nie istnieje tak, jakby nie istniała sama śmierć. Dziś umiera się „sterylnie”, samotnie i z dala od żywych. Wystawa w Muzeum w Gliwicach ma żyjącym przybliżyć zwyczaje pogrzebowe z przełomu XIX i XX wieku i, jak podkreśla Anna Kulczyk, przez to nauczyć mądrzej żyć.

– Ma skłonić do zadumy i refleksji, nie tyle nad przemijaniem, ile nad sensem życia. Żyjemy lepiej i mądrzej, gdy nie uciekamy od tematu śmierci. Wystawa prezentuje przedmioty związane z pogrzebem, dziś już nieużywane i przez wielu zapomniane, a które kiedyś stanowiły nieodzowną część pochówku. Na uwagę zasługuje trumna, którą w kościołach wystawiano w Dzień Zaduszny lub podczas Mszy za zmarłego w 30. dniu po śmierci. – Takie trumny towarzyszyły także Mszom pogrzebowym, gdy z jakiegoś powodu nie było ciała zmarłego, np. podczas wojny. Dziś już niemal zapomniane – podkreśla kustosz wystawy. Prawie zupełnie odeszły w niepamięć specjalne pogrzebowe świeczniki, krzyże, kiry, chorągwie i czarne szaty liturgiczne, które prezentuje gliwicka wystawa. – Można również zobaczyć specjalne modlitewniki, z których korzystano podczas czuwania przy zmarłym – dodaje A. Kulczyk. Wystawę „Memento mori” można zwiedzać do końca roku w Zamku Piastowskim (Gliwice, ul. Pod Murami 2). Wstęp wolny.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Reklama

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy