• facebook
  • rss
  • Pomoże w pomaganiu

    Mira Fiutak

    |

    Gość Gliwicki 24/2012

    dodane 14.06.2012 00:00

    Na jego wizji Kościoła i dojrzałego chrześcijaństwa wyrosło całe pokolenie. Kolejne właśnie ją odkrywają.

    Publiczna Szkoła Podstawowa nr 3 w Tarnowskich Górach wybrała sobie imię ks. Franciszka Blachnickiego, które uroczyście zostało jej nadane 5 czerwca. Tak zadecydowali w głosowaniu uczniowie, ich rodzice i nauczyciele. Patron był człowiekiem odważnym, wyznaczającym nowe kierunki, ale przede wszystkim świadkiem tego, co nauczał. To postać bliska też zaproszonym gościom – parlamentarzystom i przedstawicielom władz samorządowych – o czym przekonywały osobiste wspomnienia. Na uroczystości obecni byli również krewni ks. Blachnickiego. Bp Jan Kopiec, który przewodniczył Mszy św. w kościele Świętych Piotra i Pawła, przypomniał, że ludzie zawsze szukają kogoś, kto pomoże im odkryć prawdę. – Zmieniają się warunki polityczne, cywilizacje, nasze możliwości, ale aktualne pozostaje pytanie: kto nam powie o Chrystusie, o tym, jak żyć, postępować. Ks. Blachnicki całe swoje życie złączył z Bogiem, został posłany do trudnych zadań, z których pięknie się wywiązał.

    Dziś możemy dziękować Panu Bogu, że dał człowieka, który miał w sobie tyle siły. Który pozostawił nam przykład, jak ożywiać w sobie wiarę i rozpoznać Chrystusa w naszych czasach – powiedział biskup gliwicki. Trzy lata temu zapadła decyzja o wyborze patrona. Jednym z kryteriów był związek z ziemią tarnogórską. Rodzina ks. Blachnickiego zamieszkała w Tarnowskich Górach w 1929 r., tutaj Franciszek skończył gimnazjum, rozwijał się w harcerstwie. Po wojnie – działalności konspiracyjnej, obozie w Auschwitz i więzieniu w oczekiwaniu na wyrok śmierci – wrócił tu i wstąpił do seminarium. – Jest to tak bogata postać, że bez względu na światopogląd każdy może zaczerpnąć z niej coś dla siebie. Podjęliśmy bardzo dużo działań, żeby przybliżyć uczniom patrona, i myślę, że przez następne lata dalej będziemy go poznawać – mówi Ludomira Pyka, dyrektor szkoły. Szóstoklasiści Mikołaj Paszko i Kacper Karwot wymieniają jednym tchem: wybitny człowiek, założył ruch oazowy, Krucjatę Wstrzemięźliwości, aresztowany za swoją działalność, pomagał tym, którzy popadli w chorobę alkoholową… W czym chcieliby go naśladować? – W pomaganiu ludziom – odpowiadają bez wahania.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół