Mszy św. w katedrze, a następnie procesji Bożego Ciała ulicami Gliwic przewodniczył metropolita Miami abp Thomas Wensky.
Dzisiejsza centralna procesja Bożego Ciała rozpoczęła się Eucharystią w gliwickiej katedrze. Przewodniczył jej abp Thomas Wensky, który przyjechał na uroczystość z Miami, a wśród koncelebrujących byli bp Sławomir Oder i proboszczowie gliwickich parafii.
- Gromadzimy się dzisiaj wokół ołtarza Pańskiego w uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa. To wyjątkowy dzień. Po zakończeniu tej celebracji wyjdziemy z kościoła na ulice naszego miasta i naszych parafii, aby zamanifestować wiarę w rzeczywistą obecność Jezusa Chrystusa pośród nas. Tego, który w każdej Eucharystii karmi swój lud swoim Ciałem i Krwią. To doświadczenie prowadzi nas do głębszego przeżycia tajemnicy Kościoła jako żywej wspólnoty. Eucharystia jest sakramentem jedności. To ona nas, tak różnych ludzi, czyni jednym ciałem Chrystusa - powiedział na rozpoczęcie biskup gliwicki. - Ta wspólnotowość Kościoła ma dziś dla naszej diecezji wymiar szczególny, wręcz uniwersalny. Przekracza granice państw, kontynentów i oceanów - podkreślił bp Oder, witając w katedrze gościa ze Stanów Zjednoczonych, który ma kontakt z diecezją gliwicką i ma również polskie korzenie.
Kazanie abp. Thomasa Wenskiego:
Abp Thomas Wensky w kazaniu przypomniał, czym jest sakrament Eucharystii w życiu człowieka. - W niej Bóg przybliża się do nas. Komunia Święta wprowadza nas w rodzinną bliskość z naszym Zbawicielem. Eucharystia jest niezastąpionym pokarmem, który podtrzymuje nas, gdy przemierzamy pustynie tego świata tworzone przez systemy ideologiczne i ekonomiczne, które nie sprzyjają życiu, lecz je raczej tłamszą. Świata, w którym dominuje logika władzy i posiadania zamiast logiki służby i miłości. Świata, w którym nierzadko triumfuje kultura przemocy i śmierci. Potrzebujemy tego Chleba, aby wzrastać w miłości, gdyż tylko miłość pozwoli nam rozpoznać oblicze Chrystusa w twarzach naszych braci i sióstr - przekonywał.
Podkreślił, że udział w Eucharystii i jedność z Chrystusem nie oddala człowieka od zaangażowania w sprawy świata. - Przeciwnie Eucharystia pogłębia naszą odpowiedzialność wobec świata, w którym żyjemy. Chrystus obecny w Eucharystii, w swoim Ciele i Krwi, wzywa nas do budowania świata bardziej ludzkiego, bardziej sprawiedliwego i bardziej zgodnego z Bożym zamysłem - powiedział metropolita Miami.
Jednocześnie dodał, że Chrystus ofiarując człowiekowi swoją miłość, ryzykuje odrzuceniem i zdradą. - Który człowiek może powiedzieć, że nigdy nie odrzucił tej miłości, nie zraził Boga - pytał abp Wensky. - Wiemy, że Eucharystia nie jest wynagrodzeniem za dobro, ale raczej mocą dla słabych, grzeszników. Jest przebaczeniem, jest zachętą, która pomaga nam kroczyć z Panem po tej ziemi. Nasza komunia z Chrystusem powinna prowadzić nas do głębszej komunii z innymi, których w Chrystusie rozpoznaliśmy jako naszych braci i siostry - podkreślił.
Dodał, że adoracja Najświętszego Sakramentu „jest najskuteczniejszym i najmocniejszym lekarstwem na pogaństwo naszych czasów”. A dzisiejsze procesje, które przechodzą przez miasta i wsie, są wyrazem pragnienia, aby „Chrystus był obecny w naszym codziennym życiu, aby szedł tam, gdzie my chodzimy i żył tam, gdzie my żyjemy”.
Po zakończonej Mszy św. wyruszyła procesja eucharystyczna, która w tym roku przeszła nieco zmienioną trasą - z katedry przez rynek do Sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Uczestniczyli w niej wierni pięciu gliwickich parafii - katedralnej, Wszystkich Świętych, św. Michała Archanioła, Podwyższenia Krzyża Świętego i Wniebowzięcia NMP.