Dzięki wam żaden kapłan, którego wspieracie modlitwą, nigdy nie jest sam

Diecezjalna Pielgrzymka Osób Modlących się o Powołania Kapłańskie i za Kapłanów: ci, którzy na co dzień powierzają te intencje Bogu, spotkali się w Lubecku.

Pielgrzymka odbyła się w Święto Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana. Osoby z różnych parafii diecezji modlące się za księży i o powołania, zwłaszcza członkowie Różańcowego Dzieła Wspierania Powołań Diecezji Gliwickiej, Apostolatu Margaretka i róż różańcowych spotkali się Sanktuarium Matki Bożej Lubeckiej.

Mszy św. przewodniczył ks. Grzegorz Grąbczewski, moderator Różańcowego Dzieła Wspierania Powołań Diecezji Gliwickiej, a kazanie wygłosił ks. Józef Kara, wikariusz sądowy w Sądzie Biskupim, a także były proboszcz parafii Ducha Świętego w Gliwicach-Ostropie.

W kazaniu podał przykład małej protestanckiej Holandii, z której w latach 50. ub.w. pochodził co trzeci misjonarz świata, jednej z niemieckich diecezji, gdzie po wojnie nowo wyświęceni księża musieli czekać na posłanie do parafii, ponieważ było ich tak dużo, a także nasze seminarium, kiedy sam był klerykiem, w którym było 250 kandydatów do kapłaństwa.

- Dzisiaj w Holandii nie ma kapłanów, w Niemczech jest ich mało, a seminaria w Polsce często świecą pustkami, tak bardzo, że nie w każdej diecezji i nie w każdym zakonie są co roku kapłańskie święcenia. Trzeba więc, abyśmy modlili się do Chrystusa Pana, Najwyższego i Wiecznego Kapłana, aby wciąż posyłał i wciąż powoływał. Jednak w dzisiejszym świecie, w którym nam przychodzi przeżywać swoje chrześcijaństwo, nie jest łatwo znaleźć młodego człowieka gotowego do odpowiedzi na takie powołanie - zaznaczył, podkreślając, że źródła tej sytuacji należy szukać w kryzysie rodziny.

Dlatego modlitwę o powołania kapłańskie i za powołanych do kapłaństwa należy połączyć z prośbą o święte rodziny oraz świętych księży i osoby konsekrowane.

Kazanie ks. Józefa Kary:

Zaznaczył, że chociaż z zewnątrz w wielu sytuacjach kapłaństwo może się wydawać łatwym i wygodnym życiem, to „autentycznie przeżywane kapłaństwo prędzej czy później musi oprzeć się o krzyż i musi się wiązać ze świadomością poniesienia kiedyś odpowiedzialności przed Bogiem za to, jak z daru kapłaństwa kapłan korzysta”.

Przypomniał historię księdza niesłusznie oskarżonego o nieuczciwe zarządzanie darami napływającymi do parafii po powodzi roku 1997 na Opolszczyźnie i kazanie wygłoszone na jego pogrzebie. - Przepiękne słowa o kapłańskim ogrodzie oliwnym, w którym kapłan zmagający się z pokusą wybrania swojej woli zamiast Bożej woli potrzebuje anioła umocnienia, a także o kapłańskiej drodze krzyżowej, na której kapłan poradzi sobie z każdym krzyżem, jeżeli znajdzie na niej Szymona z Cyreny - wspominał ks. Kara.

- Myślę, że wy, którzy modlicie się za kapłanów, jesteście naszymi aniołami umocnienia w godzinę kapłańskiego ogrodu oliwnego oraz Szymonami z Cyreny w godzinę kapłańskiej drogi krzyżowej. I za tę wyjątkową waszą posługę dzisiaj wam z całego serca dziękujemy, bo bez was i waszego towarzyszenia nam modlitwą w godzinie próby, pewno kapłanów byłoby jeszcze mniej. Dzięki wam żaden kapłan, którego życie i posługę wspieracie swoją modlitwą, nigdy nie jest sam, nawet w najtrudniejszych chwilach - podkreślił.

Po Mszy św. odbyło się nabożeństwo majowe poprowadzone przez ks. Tomasza Hajoka, kustosza Sanktuarium Matki Bożej Lubeckiej i proboszcza tej parafii.

- Pragnę wyrazić wielką wdzięczność za waszą obecność, modlitwę, piękne świadectwo tego przywiązania do kapłaństwa - powiedział na zakończenie ks. Grzegorz Grąbczewski. - Na mocy chrztu wszyscy mamy chrystusowe kapłaństwo, ale dobrze wiemy, że są też powołani do tego „więcej”. A to więcej jest możliwe dzięki waszej modlitwie, ofiarności i temu wszystkiemu, co czynicie na co dzień. Ta codzienna modlitwa, ciche świadectwo, zwyczajność, ale przeżywana z Bogiem, jest chyba najpiękniejszym świadectwem, które pociąga. Nie tylko ku kapłaństwu, ale także ku świętemu życiu, do którego wszyscy jesteśmy wezwani - podkreślił.

A ponieważ w diecezji pełni również funkcję zastępcy diecezjalnego konserwatora zabytków, przybliżył zebranym historię odkrytych kilkanaście lat temu w kościele w Lubecku malowideł gotyckich pochodzących prawdopodobnie z przełomu XIV i XV wieku.

Następnie wszyscy przeszli do pobliskiego skansenu, gdzie odbyła się druga część spotkania. Podczas pielgrzymki można było dołączyć do tworzonych nowych margaretek za gliwickich biskupów, czyli siedmioosobowych grup osób modlących się codziennie w ich intencji.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..