Msze w kaplicy boromeuszek powracają w Niedzielę Bożego Miłosierdzia

Gliwice. Po pracach remontowych w kaplicy - znajdującej się przy klasztorze i prowadzonym przez siostry ośrodku - ponownie odprawiane będą Msze św.

W niedzielę Miłosierdzia Bożego otwarta zostanie kaplica sióstr boromeuszek przy ul. Księcia Ziemowita w Gliwicach. Jej wnętrze w ciągu ostatnich trzech lat przeszło kompleksowy remont - począwszy od wymiany instalacji elektrycznej aż po uzupełnienie ubytków ścian po demontażu boazerii, malowanie i oczyszczenie malowideł.

W najbliższą niedzielę, 12 kwietnia, o 9.00 po raz pierwszy po przerwie będzie sprawowana Msza św. w odnowionej kaplicy, a o 15.00 odbędzie się nabożeństwo do Miłosierdzia Bożego.

Kaplica przy klasztorze i prowadzonym przez siostry zakładzie opiekuńczo-leczniczym, należąca do parafii katedralnej, służy przede wszystkim wspólnocie sióstr i podopiecznym tego ośrodka, ale także wiernym, którzy przychodzą tu na Liturgię. A od czasu wojny w Ukrainie również wspólnocie greckokatolickiej, która na czas prac remontowych przeniosła się do Kościoła św. Antoniego.

- Dla nas, sióstr, Niedziela Miłosierdzia jest też dniem patronalnym - mówi s. Oliwia Sękalska, przełożona gliwickiej wspólnoty Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia św. Karola Boromeusza i wicedyrektor ośrodka. - Kaplica jest pod wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa, to w tym Sercu ukryta jest tajemnica miłosierdzia, a ponadto wszystkie malowidła, które są na sklepieniu, dotyczą tajemnicy Bożego Miłosierdzia. Jest ono też związane z samym miejscem i naszą posługą tutaj - dodaje. Siostry pracują w tym miejscu już blisko 170 lat. W przyszłym roku będą obchodzić jubileusz.

Podczas remontu niedzielne Msze św. odbywały w kaplicy w klasztorze, ale ze względu na jej wielkość i dostępność na piętrze, nie wszyscy mogli z niej korzystać. - Bardzo się cieszę i jestem wzruszona tym, że akurat w tę niedzielę możemy wrócić. Zdecydowaliśmy, że tego dnia będzie tylko jedna Msza, żebyśmy mogli wszyscy razem się spotkać i przeżyć to w jednej wspólnocie. Bo normalnie w niedzielę mamy dwie Msze św. - tłumaczy.

W zakładzie opiekuńczo-leczniczym mieszka 113 kobiet. One też czekają na powrót do kaplicy. Niektóre są w stanie do niej dotrzeć samodzielnie albo z pomocą personelu. Pozostałe uczestniczą w swoich pokojach w Mszy św. transmitowanej bezpośrednio z kaplicy, gdzie zainstalowana jest kamera, i na specjalnym kanale w telewizorze mogą stale oglądać obraz z niej.

- W Wielki Piątek modliliśmy się z nimi w ośrodku, w świetlicy odprawiając Drogę Krzyżową. Kiedy powiedziałam, że na Niedzielę Miłosierdzia zapraszam je już do kaplicy, od razu zgłaszały chęć przyjścia na Mszę. To jest dla mnie bardzo przejmujące, bo widzę, jak bardzo czekają na ten moment - mówi przełożona boromeuszek.

Wspomina zmarłą cztery lata temu pacjentkę. - Bardzo wzruszała mnie, kiedy mówiła, jak ważne jest dla niej to, że kaplica jest tak blisko i że ma tę transmisję. Opowiadała, że kiedy w nocy nie może spać, to włącza sobie telewizor na ten kanał. Co prawda w kaplicy jest ciemno, ale świeci się lampka wieczna i ona, będąc u siebie w pokoju, spogląda na nią. Wie, że tam, niedaleko, jest Pan Jezus w tabernakulum. Często powtarzała: „Ja Mu wtedy mówię: Ty jesteś tam, a ja jestem tu i sobie tak pobędziemy teraz razem”. Kiedy już się pomodliła, pobyła z Panem Jezusem, zasypiała. Ta jej pobożność i wrażliwość niezmiennie jest dla mnie bardzo poruszająca. Jest wyrazem tego, jak duże znaczenie dla mieszkanek ma ta bliskość kaplicy. Wiele z nich mówi, że nie chciały trafić do domu opieki, ale przekonywało je to, że jest w nim kaplica - opowiada s. Oliwia.

Od tej pory w kolejne niedziele w Kaplicy Najświętszego Serca Pana Jezusa w Gliwicach jak dawniej Msze św. w niedzielę będą odprawiane o 7.00 i 9.00, natomiast w tygodniu o 6.30. Kaplica jest też miejscem spotkań różnych grup, np. czuwań modlitewnych, dni skupienia i nabożeństw oraz comiesięcznej Eucharystii w cyklu „Pustynia w mieście”.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..