W roku duszpasterskim 2025/2026 przedstawiamy wizerunki z terenu naszej diecezji, ukazujące uczniów i misjonarzy Chrystusa, którzy poprzedzili nas na drogach wiary.
U progu Wielkiego Postu przypomnimy postać, której pomoc dla Jezusa upamiętnia w tradycji katolickiej V stacja drogi krzyżowej. Choć służba Szymona wobec Pana początkowo była niechętna, z czasem to znane z Ewangelii wydarzenie zaczęto interpretować jako symbol współczucia i duchowej metamorfozy. Historia Cyrenejczyka przypomina, że często najbardziej przemieniające momenty w naszym życiu przychodzą nie wtedy, gdy je sami wybieramy, ale gdy są nam narzucone. Choć jego życiorys nie jest znany, tradycja i liturgia uznaje go za świętego, który przez swój czyn stał się częścią historii zbawienia.
Smutek…
Od średniowiecznych malowideł po współczesne rzeźby artyści ukazywali moment, gdy Cyrenejczyk bierze na ramiona krzyż Chrystusa. Te dzieła często podkreślają fizyczną rzeczywistość niesienia ciężaru. Szymon jest pochylony, przymuszony do dźwigania krzyża, nie patrzy w ogóle na Skazańca, a raczej jest przygnębiony grozą sytuacji, która go całkowicie zaskoczyła. Tak właśnie ową scenę ukazał plastycznie prof. Kaspar Schleibner z Monachium. Jego drogę krzyżową można zobaczyć wokół ambitu na ścianach korytarza prowadzącego do krypty pod prezbiterium Kościoła św. Józefa w Zabrzu. Wyraźnie nieszczęśliwy Szymon ugina się pod ciężarem krzyża. Tuż obok niego jeden z małych chłopców niesie snop zboża, z którym prawdopodobnie nasz bohater wracał z pola, przekonany, że ma już za sobą cały trud dnia. Po pracy w polu był zmęczony, głodny i brudny, a jego jedynym pragnieniem było dostać się jak najprędzej do domu, tymczasem zupełnie niespodziewanie żołnierze siłą go zatrzymali i przymusili, by dźwigał krzyż Jezusa. Zapewne Szymon żałował, że akurat tamtędy przechodził. Najgorszy nie był sam ciężar, ale wystawienie się na pośmiewisko… A jednak ten dzień był najważniejszym w jego życiu. Wpłynął też na jego synów – Aleksandra i Rufusa (Mk 15,21), należących do grona pierwszych chrześcijan, a dziś świętych Kościołów katolickiego, ormiańskiego i prawosławnego.
…i nowe spojrzenie
Są jednak i dzieła akcentujące duchową przemianę, jaka stała się udziałem Szymona owego pamiętnego dnia podczas wędrówki z Jezusem uliczkami Jerozolimy na wzgórze Golgoty. Przykładem jest ikona, która powstała w pracowni Mandylion na Wydziale Śląskiej Szkoły Ikonograficznej, w parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa i Matki Bożej Fatimskiej w Tarnowskich Górach-Strzybnicy. Ukazuje spotkanie wzroku Chrystusa i Szymona ponad belką krzyża. Odtąd już wszystko musiało być całkiem inne.