- My, dzisiaj, jako Kościoły chrześcijańskie musimy wzajemnie przypominać sobie o Chrystusie, motywować się w tym trudnym czasie do wiary i ufności - mówił w gliwickiej katedrze ks. Andrzej Wójcik, proboszcz parafii ewangelicko-augsburskiej w Gliwicach.
W Tygodniu Modlitw o Jedność Chrześcijan przedstawiciele sześciu wyznań chrześcijańskich spotkali się 19 stycznia na nieszporach w katolickiej katedrze w Gliwicach. Przewodniczył im bp gliwicki senior Jan Kopiec, a słowo wygłosił ks. Andrzej Wójcik. W nabożeństwie uczestniczyli także ks. Henryk Szatkowski z parafii ewangelicko-metodystycznej w Gliwicach, ks. Wołodymyr Lytviniv z Kościoła greckokatolickiego, Jakub Wojtkowski, pastor Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego, i Richter Alfred, pastor Kościoła zielonoświątkowego.
W kazaniu ks. Wójcik zaproponował m.in. refleksję w oparciu o odczytany fragment Ewangelii o zbytnich troskach. - Jezus doskonale znał swoich uczniów, zatem dobrze wiedział, że przeżywają, doświadczają takiej wspólnej „ekumenicznej” emocji. Wiecie, jaka to emocja? - pytał. - Ta emocja to lęk. To obawa o przyszłość, zaniepokojenie tym, co dzieje się wokoło. Kiedy przeczytałem ten fragment, przyszło mi na myśl, że dzisiaj w szczególny sposób obawiamy się o przyszłość. Osobiście, rodzinnie obawiamy się o nasze finanse w gospodarstwach domowych, o edukację naszych dzieci, o to, czy w natłoku spraw, w natłoku szybko zmieniającej się rzeczywistości, pełnej cyfryzacji, sztucznej inteligencji, tempa życia - czy my po prostu damy radę? Czy utrzymam się na rynku pracy, czy moje kwalifikacje wystarczą? Może boimy się wojny, bo przecież cześć tego lęku już nam się udzieliła, słuchając sióstr i braci przybywających z Ukrainy. Może towarzyszy nam strach przed chorobą, może boimy się tak najzwyczajniej w świecie naszego odchodzenia, umierania. A może czujemy się coraz bardziej wyobcowani w tym jakże wymagającym świecie? - wyliczał.
Wymienił też kościelne lęki. - Myślę, że obawiamy się coraz większej laicyzacji, nadwyrężonej moralności, może tego, że jako Kościół, duszpasterze nie spełnimy oczekiwań wiernych. Może obawiamy się zamkniętych, pustych kościołów i to nie z powodu pandemii, ale po prostu z powodu braku wiernych. Może jako zarządzający daną parafią czy zborem, społecznością czujemy coraz większą odpowiedzialność za finanse, których permanentnie brakuje. Może czujemy, że Kościół i wiara to już nie są oczywiste priorytety ludzi żyjących wokół nas. I teraz powstaje pytanie: Co dzisiaj z tym wszystkim zrobić? Gdzie pójść z tym lękiem, gdzie pójść z tym strachem? W jaki sposób odzyskać równowagę duchową? Bo może czuję, że i moja wiara jest słabsza? Odpowiedzi należy szukać u Jezusa.
Kazanie ks. Andrzeja Wójcika:
Podał przy tym kilka ewangelicznych podpowiedzi. Np.: Czy zachwycamy się Bożą przyrodą? Czy korzystamy z niej, by lepiej dostrzegać cud i Bożą obecność?
- W dobie aplikacji na wszystko, kiedy niebo i gwiazdy, całą florę i faunę mamy w naszych telefonach, warto mimo wszystko dotknąć na żywo Bożego stworzenia. To wtedy zobaczymy, że wszystko ma jakiś cel, sens, że nie ma przypadku stworzenia, a jeżeli ma sens to Boże stworzenie, to i nasze istnienie, bo przecież ten sens nadaje nam Bóg przez Chrystusa. Czy starczy nam jednak w tym wielkim świecie pokory, żeby spojrzeć na ptaki i lilie? Czy jesteśmy w stanie zwyciężyć naszą ludzką pewność, pychę, że jesteśmy w stanie sami sobie w tym świecie poradzić? - pytał.
Podkreślił, że „nasze obawy, nasze lęki o nasze życie, o przyszłość, można dzisiaj zamienić na ufność i zastosowanie się do zasady, którą Jezus podaje: »Szukajcie najpierw królestwa Boga i Jego sprawiedliwości, a wszystko inne będzie wam dodane«. Tutaj nie ma podziału na wyznania, tutaj nie ma mowy o teologicznym spieraniu się czy przerzucaniu się racjami. Szukaj Bożego królestwa, szukaj Boga, a wejdziesz na właściwy kurs, odzyskasz równowagę duchową. To jest Chrystusowa obietnica, to jest Boże słowo. Od nas, od ciebie i ode mnie zależy, co z tą Ewangelią dzisiaj zrobimy - zaakcentował.
Odwołując się do tegorocznego Tygodnia Modlitwy o Jedność Chrześcijan „Czy wierzysz w to?” zauważył, że „My dzisiaj jako Kościoły chrześcijańskie musimy wzajemnie przypominać sobie o Chrystusie, motywować się w tym trudnym czasie do wiary i ufności. Bo czas trudny powoduje, że niektóre problemy przestają być problemami, a wrogo usposobieni do siebie ludzie podają sobie dłoń na pojednanie. Być może wielokrotnie nam to jeszcze nie wychodzi, ale nie możemy ustawać w poszukiwaniu przede wszystkim Chrystusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego. Może Kościół jako społeczność ludzi wierzących będzie liczbowo malał, doświadczał przeszkód, ale z drugiej strony będzie jakościowo wzrastał”.
Wywiad z ks. A. Wójcikiem ukaże się w papierowym wydaniu „Gościa Gliwickiego” nr 4 z datą 26 stycznia.