– Nie boimy się wielu rzeczy brać na wiarę, bo ostatni rok pokazał nam, jak Pan Bóg na gruzach potrafi wskrzesić coś nowego – mówi ks. Piotr Dyduch, moderator Ruchu Światło–Życie w diecezji gliwickiej.
Od początku wojny w Ukrainie w tym jednym domu udało się udzielić pomocy aż 250 uchodźcom. To budynek klasztoru boromeuszek w Zabrzu, który po zakończeniu wcześniejszej działalności pozostawał w większej części pusty i niewykorzystany. Tymczasem wybuchła wojna, fala uchodźców dotarła także na Śląsk i przestronne pomieszczenia dawnego ośrodka dla dzieci i młodzieży stały się schronieniem dla ludzi bez dachu nad głową.
Subskrybuj i ciesz się nieograniczonym dostępem do wszystkich treści