Nowy numer 48/2022 Archiwum

Klamki i kołatki

Wejście do kościoła to miejsce symboliczne. Niekiedy podkreślają je dodatkowe elementy i znaki.

Bywa, że te niezbędne części wyposażenia przybierają formy zwierzęce. W niektórych świątyniach diecezji gliwickiej można napotkać klamki w kształcie ryby. To charakterystyczny znak rozpoznawczy chrześcijan z czasów prześladowań, związany z greckim akrostychem ΙΧΘΥΣ (gr. ryba) złożonym z pierwszych liter słów: ΙΗΣΟΥΣ – Jezus, ΧΡΙΣΤΟΣ – Chrystus, ΘΕΟΥ – Boga, ΥΙΟΣ – Syn, ΣΩΤΗΡ – Zbawiciel.

Piękne przykłady tego typu, prezentujące wzornictwo lat międzywojennych XX w. (niektóre to już niestety rekonstrukcje po kradzieży), zdobią drzwi kościoła św. Alberta Wielkiego w Gliwicach. Współcześnie powstają proste formy odwołujące się do rybiej symboliki, jak np. w kościele Chrystusa Króla w Świerklańcu. Oryginalne kompozycje złożone aż z trzech przenikających się ryb można zobaczyć na przeszklonych drzwiach prowadzących do kościoła MB Królowej Pokoju w Tarnowskich Górach. Autorem odlanych w brązie uchwytów jest tarnogórski artysta rzeźbiarz Artur Lubos (2004 r.).

Symbol ofiary

Dodatkową ozdobą zewnętrznych drzwi kościelnych, zwłaszcza w okazalszych świątyniach, oprócz klamek i uchwytów bywają kołatki. O ile w domach mieszkalnych pełniły one w przeszłości użyteczną funkcję dzisiejszego dzwonka elektrycznego, oznajmiając stukiem przybycie gościa, o tyle w kościołach były głównie nośnikiem treści ideowych. Niekiedy przyjmowały formę głowy wołu, który jako znane od starożytności zwierzę ofiarne w odniesieniu do Chrystusa wyraża Jego zbawczą ofiarę śmierci i wskazuje na łączący się z nią sakrament Eucharystii, sprawowany w chrześcijańskiej świątyni. Idea ofiary jest też podstawą przypisania go w roli atrybutu Łukaszowi Ewangeliście.

Czujny stróż

Najpopularniejszą formą kołatki jest lwia głowa (unikatowy romański przykład to Drzwi Gnieźnieńskie, ok. 1175 r.). Dlaczego? Symbolika króla zwierząt jest wieloraka, ale w wystroju portali pojawia się on z konkretnej przyczyny. Wyjaśnia ją „Physiologus”, starożytna księga o zwierzętach w biologicznym i symbolicznym ujęciu. Zwraca ona m.in. uwagę na to, że lew, nawet gdy śpi, czuwa. To owa niezwykła czujność i siła sprawiły, że wykorzystywano go w roli stróża zarówno fizycznie, jak i w artystycznej przenośni. Żywe lwy trzymano dawniej w takim właśnie charakterze w świątyniach i pałacach, a z czasem upowszechnił się zwyczaj ustawiania w tych miejscach lwich podobizn w postaci kamiennych rzeźb, pełniących tę samą funkcję co żywy pierwowzór. Dotyczy to również kołatek i drzwi ozdobionych głową lwa. Autorka jest konserwatorem zabytków diecezji gliwickiej.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy