Nowy numer 39/2022 Archiwum

Światło na Śląsku

Rozbark i Sośnica to dwa miejsca w diecezji gliwickiej, gdzie ma swoje kościoły św. Jacek. Choć postać ta jest odległa w czasie, nadal inspiruje i pobudza do różnych działań.

Świętego Jacka Odrowąża łatwo rozpoznać po charakterystycznych atrybutach – monstrancji i figurze Matki Bożej, którą sama Dziewica Maryja – jak głoszą przekazy – nakazała mu zabrać ze sobą podczas ucieczki z Kijowa przed atakiem Tatarów. Ów słynny epizod wiąże się z cudownym przejściem suchą stopą przez wody Dniepru, przedstawionym m.in. na jednym z pięciu witraży w prezbiterium rozbarskiego kościoła św. Jacka, które ukazują sceny z życia świętego.

Kroczący po falach

Legendarny opis tego niezwykłego wydarzenia należy odczytywać w kluczu ewangelicznej sceny chodzenia Pana Jezusa po wodach Jeziora Galilejskiego. W symbolice biblijnej wody, które nacierają na człowieka, oznaczają zwykle uderzające w nas zło. Pierwowzorem takiej symboliki jest wydarzenie potopu, natomiast bezpieczne przejście przez taką złowrogą wodę – jak w przypadku przekraczania Morza Czerwonego lub Jordanu przez Izraelitów – oznacza, że Bóg jest od wszelkiego zła mocniejszy. Chodzenie Pana Jezusa po wodzie symbolizuje bezsilność zła wobec mocy Bożej; a święci, którzy wzorem św. Piotra kroczącego po tafli jeziora zaufali Mu, mocą wiary potrafią przejść bezpiecznie przez wszelkiego rodzaju straszliwe odmęty zła. Tej postawy kroczenia w wierze każdego dnia możemy się uczyć od św. Jacka, urodzonego w Kamieniu Śląskim i nazywanego Lux ex Silesia – Światło ze Śląska. Żył na przełomie XII i XIII w. Habit zakonny przyjął od samego św. Dominika, wstąpiwszy do Zakonu Kaznodziejskiego. Był misjonarzem i charyzmatycznym założycielem klasztorów dominikańskich. Nic nie było dla niego niemożliwe, bo zaufał Bogu.

Rozbarskie perły

Najstarsze ślady św. Jacka w diecezji gliwickiej związane są z dzisiejszą dzielnicą Bytomia – Rozbarkiem. Niegdyś była to odrębna, bogata w lokalne tradycje wioska, której mieszkańcy wyróżniali się bardzo oryginalnym strojem, do dziś przechowywanym w wielu domach i chętnie przywdziewanym na świąteczne okazje. To właśnie na rozbarskim wzgórzu Jacek Odrowąż miał wygłosić kazanie podczas swej podróży przez śląskie ziemie. Miały też rozsypać się tu koraliki jego różańca i odtąd znajdowano w tym miejscu kamyczki nazywane perłami św. Jacka. W Muzeum Górnośląskim w Bytomiu można podziwiać eksponaty o tej nazwie – fragmenty różańców dawnych mieszkańców okolic. Już w XIII wieku postawiono w Rozbarku na cześć świętego pierwszą drewnianą kapliczkę, a w 1740 r. wzniesiono kolejną. Następna kaplica, już murowana, powstała w 1801 roku. W 1868 r. szalejący na Rozbarku pożar strawił prawie połowę wsi i zniszczył kaplicę. Nowy kościół wzniesiono w tym samym miejscu w 1877 r. Gdy liczba mieszkańców miejscowości gwałtownie wzrosła w czasach rewolucji przemysłowej, w wyniku napływu ludności szukającej zatrudnienia w fabrykach, hutach i kopalniach (w poł. XIX w. Rozbark liczył zaledwie 500 wiernych, a w 1900 r. było ich prawie 14 tys.), zadecydowano o budowie do dziś istniejącej neoromańskiej świątyni. Powstawała w latach 1908–1911 według projektu Maksa Giemsy z Katowic, a parafię erygowano 17 czerwca 1915 r. Tego samego roku rozebrano stary kościół. Na jego miejscu stoją dziś krzyż i kamienna figura św. Jacka, która przetrwała wybuch bomby podczas II wojny światowej, ale zniszczeniu uległy m.in. oryginalne witraże w prezbiterium świątyni przedstawiające sceny z życia świętego. To właśnie te okna zrekonstruowała na podstawie archiwalnych projektów krakowska Pracownia Witraży FURDYNA. Oprócz sceny ucieczki z Kijowa mamy tu ilustracje legend dominikańskich o wskrzeszeniu topielca i o cudownym podniesieniu zniszczonych zasiewów, kiedy to Bóg wysłuchał modlitw Jacka, wzruszonego nieszczęściem dotkniętego kataklizmem gradu ludu podkrakowskiej wioski, i w sposób cudowny odrodził zniszczone zboża. Pozostałe dwa okna ukazują przyjęcie habitu od św. Dominika oraz dzień śmierci św. Jacka.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy