Nowy numer 32/2022 Archiwum

Fazan znaczy bażant

To w tej okolicy stacjonowali żołnierze Napoleona, wracający spod Moskwy. Dziś można tu spotkać... dinozaury.

O tych okolicach wspominał Antoni Halor, reżyser i autor książek o Górnym Śląsku: „Żołnierze Napoleona trapieni głodem i mrozem, nękani przez oddziały carskie, przekroczyli granicę na Brynicy i znużeni rozłożyli się biwakiem na polach pod Fazańcem, ale nieustępliwy wróg nie pozwolił im na długi odpoczynek. Musieli się, chcąc nie chcąc, wola, niewola, bronić. Rozgorzała wielka bitwa. Część żołnierzy francuskich zaczęła się wycofywać w stronę Bytomia i Michałkowic, a część umknęła do Siemianowic. Litościwi gospodarze ukryli tych, którzy byli ranni i nie mogli iść dalej”.

Dostępne jest 47% treści. Chcesz więcej? Wykup dostęp do całego materiału. Cena 1,23.

Wykupuję
i czytaj nawet 10 tekstów za darmo.
Szczegóły znajdziesz TUTAJ.
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama