Nowy numer 32/2022 Archiwum

Celem nie jest święty spokój

– Jeżeli ciągle smutno nam, że ludzie odchodzą od Chrystusa, że młodzież tak porzuca Boga, Kościół, to właściwie musimy sobie zadać pytanie, skąd się to mogło wziąć – mówił bp Jan Kopiec w Rudach do katechetów.

Zakończenie roku szkolno-katechetycznego w diecezji gliwickiej tradycyjnie odbyło się w sanktuarium Matki Bożej Pokornej w Rudach. Spotkanie 25 czerwca rozpoczęło nabożeństwo dziękczynne, a po nim sprawowana była Eucharystia pod przewodnictwem biskupa gliwickiego. Na zakończenie hierarcha wręczył podziękowania katechetkom przechodzącym na emeryturę. W kazaniu bp Jan Kopiec nawiązał do obecnej sytuacji Kościoła w Polsce i narracji, która mu towarzyszy.

– Dotychczas byliśmy przyzwyczajeni, że spoglądając na naszą sytuację, mówiliśmy: „Pięknie by było, gdyby nie nasi przeciwnicy”. Dziś do głosu dochodzi coraz bardziej przekonanie, że to w nas samych jest ogromnie dużo zarzewi słabości. To my sami, niby wierzący w Chrystusa, niby przyznający się do Niego, wyrażamy bardzo wiele różnego rodzaju zastrzeżeń. Myślę, że nie trzeba tego wątku rozszerzać. On sam się nam narzuca. I wy, zwłaszcza katecheci, macie chyba najbardziej przekonujące dowody na to, że masa trudności wypływa właśnie ze słabej wiary, z oziębłych wewnętrznych relacji z Bogiem czy w ogóle z niedoceniania pracy Kościoła, także na odcinku katechetycznym – mówił bp Kopiec.

Co od nas zależy

W dalszej części kazania biskup przypomniał podstawowe odniesienie i potrzebę pogłębiania świadomości, że to Jezus jest Panem i trzeba sobie ogromnie cenić, że możemy Go głosić. Podkreślił, że ostateczny wynik zależy od tego, ile Chrystusa ukazaliśmy dzisiejszemu światu, a nie ile wygłosiliśmy różnego rodzaju wypowiedzi, ile sprzedaliśmy gazet czy opracowaliśmy rzeczy, które nam sprawiają tak wiele satysfakcji. – Jeżeli ciągle smutno nam, że ludzie odchodzą od Chrystusa, że młodzież tak porzuca Boga, Kościół, to właściwie musimy sobie zadać pytanie, skąd się to mogło wziąć. Przecież nie oczekujemy od naszych przeciwników, że będą głosili Chrystusa. To my Go musimy głosić naszym życiem i naszą świadomością – zaznaczył. Zwrócił uwagę, że taka refleksja jest komplementarna z tym, do czego wzywa papież Franciszek, zachęcił też do umiejętnego rozmawiania o tych trudnościach, bo nie jest celem naszym, by mieć tzw. święty spokój. Biskup, kilkakrotnie wracając do stwierdzenia: „Jezus jest Panem”, zaznaczył, że to zdanie jest kluczem do wszystkiego. – Więc nie opuszczajmy rąk, nie mówmy: „No, jest tak ciężko, że trudno cokolwiek zrobić. Uciekajmy z tego całego wielkiego zaangażowania, bo i tak nic nie zrobimy” – przestrzegał.

Wdzięczność za pracę

W imieniu Kościoła diecezjalnego biskup podziękował katechetom za wszystkie wysiłki, które podejmują. Mówił też, że są na służbie bardzo delikatnej drogi. – To jakby krwiobieg życia Kościoła – powiedział. – Cieszcie się tym, co dobrego się stało, a z tego, co jeszcze się nie udało, wyciągajcie wnioski, co możemy zrobić. I to nie w pojedynkę, ale we wspólnocie – zaznaczył. Osobiste podziękowania z rąk biskupa otrzymało sześć katechetek w tym roku przechodzących na emeryturę. Są to: Małgorzata Krawczak z Bytomia, wieloletnia metodyk nauczania religii, Weronika Musioł (Racibórz, Stanica), Małgorzata Kozielska (Nędza), Teresa Chamula (Zabrze), Beata Kaszuba-Nawrat (Gliwice-Żerniki, Zabrze-Rokitnica) i Małgorzata Hluzow (Tarnowskie Góry-Bobrowniki, Zabrze). Pod koniec spotkania ks. Adam Spałek, diecezjalny wizytator katechetyczny, zwrócił się o pomoc w poszukiwaniu katechetów chętnych do pracy, bo wakatów w szkołach nie brakuje. Osoby zainteresowane mogą zgłaszać się do Sekcji Szkolno-Katechetycznej Kurii Diecezjalnej w Gliwicach.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama