Nowy numer 26/2022 Archiwum

Z Gliwic na Hel

Mają po kilkanaście lat, do pokonania trasę z południa na północ kraju, a wszystko po to, żeby zebrać pieniądze na ważny cel.

Dziesiątka rowerzystów, uczniów Szkoły Podstawowej z Oddziałami Integracyjnymi nr 21 w Gliwicach, wyrusza na wyprawę rowerową. Startują 10 czerwca rano spod szkoły, a ich celem jest Hel. To 700 km, które przejadą na rzecz gliwickiego Hospicjum Miłosierdzia Bożego. Zebrane środki zostaną przekazane na jego rozbudowę. Po dwuletniej przerwie związanej z pandemią uczniowie tej szkoły znowu ruszają na charytatywną wyprawę rowerową. Trzy wcześniejsze były zorganizowane dla dzieci i seniorów. Obecna, wspierająca hospicjum, zaplanowana została dużo wcześniej, bo projekt powstał na ogłoszoną w ubiegłym roku I edycję konkursu Forum Młodych Pomysłów. Ich propozycja okazała się najlepsza, a na jej realizację otrzymali grant w wysokości 8 tys. zł.

Jadą dla hospicjum

Z całej dziesiątki tworzącej ekipę, która wyrusza na Hel, tylko troje uczestników brało udział we wcześniejszych wyprawach. – Jednak nigdy tak dużo nie trenowałam z uczestnikami jak w tym roku. Mają już przejechane prawie tysiąc kilometrów i te treningi dobrze im idą. Są pozytywnie zmotywowani, bo mają szczytny cel – mówi Anna Guzek, katechetka i organizatorka wyprawy, która prowadzi też szkolny klub rowerowy. Młodzież odwiedziła hospicjum, spotkała się z pracownikami i wolontariuszami, którzy tam pomagają. W tym roku w ekipie znaleźli się: Kuba – 11 lat, 12-latkowie Filip i Bartosz, Dawid – 13 lat, 14-latkowie Alicja, Karolina, Adrian, Hanna i Joachim oraz Kacper – 15 lat. Wyprawa odbywa się pod hasłem „Wielkie poruszenie na gliwickim terenie”. – Moim marzeniem jest, żeby faktycznie stało się takie wielkie poruszenie, żeby gliwiczanie – jako osoby prywatne, ale też mali i duzi przedsiębiorcy – włączyli się w tę akcję, dzięki temu dodali siły dzieciakom, bo to dla nich jest niesamowita motywacja, a przede wszystkim wsparli gliwickie hospicjum. Chciałabym, żebyśmy dorzucili do tego nie cegiełkę, ale naprawdę cegłę. Marzę, że uda się zebrać 100 tys. zł – mówi organizatorka.

Za każdy kilometr

Wyprawa potrwa tydzień. Zaplanowali ją w czerwcu, bo dzienne dystanse wymagają długiego dnia. Od razu na pierwszym odcinku do Wielunia muszą pokonać 120 km. W tym roku sponsorzy, którzy chcą wesprzeć cel wyprawy, deklarują konkretną kwotę za każdy przejechany kilometr. Na trzy tygodnie przed wyprawą jest to 21 zł, ale organizatorzy liczą na to, że będzie ona rosła. – Każdy może dołożyć się do tego łańcuszka nawet niewielką kwotą. Im więcej będzie tych małych ogniw, tym większa suma nam urośnie na koniec – zachęca Anna Guzek. Np. zadeklarowane 10 groszy za każdy przejechany kilometr daje już 70 zł. Wyprawę można śledzić na bieżąco w relacjach na FB (Kręcimy kilometry dla gliwickiego hospicjum Wyprawa Gliwice – Hel) i do ostatniego dnia można deklarować swoje wsparcie finansowe, kontaktując się z organizatorami na FB.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama