Nowy numer 32/2022 Archiwum

Szczęśliwa Boża droga

– Święty Ignacy zachęcał do odnajdywania Boga w codzienności. Dobrze wiemy, że nie jest to proste, dlatego szukamy pomocy u Maryi, która jest w tym dla nas wzorem – powiedział o. Łukasz Dębiński SJ.

W sanktuarium Matki Bożej Dobrej Drogi w Gliwicach 8  maja świętowano odpust ku czci Matki Bożej Kochawińskiej. Z tej okazji po raz szósty dotarła pieszo w to miejsce grupa pielgrzymów z Bytomia. W uroczystości uczestniczyli też potomkowie dawnych mieszkańców Kochawiny, którzy przyjechali ze Starego Węglińca, Chocianowa, Wrocławia, Bielska-Białej i Jastrzębia-Zdroju. Znajdująca się w głównym ołtarzu ikona Matki Bożej Dobrej Drogi pochodzi z Kochawiny na Wschodzie. Początki nabożeństwa do Niej sięgają pierwszej połowy XVII wieku. W 1912 roku słynący łaskami obraz został koronowany. Po II wojnie światowej ikona przywieziona przez jezuitów trafiła do Polski, a od 1974 roku znajduje się w Gliwicach.

W trudnym czasie

– Żyjemy w czasach, w których mierzymy się z różnymi wyzwaniami. Za naszą wschodnią granicą toczy się wojna, dotykają nas też różne sprawy w naszej ojczyźnie. Potrzeba nam wsparcia i pomocy ze strony naszej Matki, która jest dla nas najlepszą drogą do Jej Syna – powiedział obecny na uroczystości o. Jarosław Paszyński SJ, prowincjał jezuitów Polski Południowej. W dniu odpustu, który obchodzony był w niedzielę Dobrego Pasterza, Mszy św. w sanktuarium przewodniczył bp Jan Kopiec. Przypomniał, że łaskami słynący obraz jest źródłem wiary, która przez wieki budowała tych, którzy się przed nim modlili. Nawiązał też do sytuacji, w której obecnie znajduje się region, skąd pochodzi ikona. – Dzisiaj to miejsce stało się teatrem ludzkiej nienawiści. Na wiele spraw nie mamy wpływu, ale stawiamy bardzo mocno przed Bogiem nasze zaufanie, nasze zawierzenie, tak jak to robiła Maryja w najtrudniejszych chwilach, w tym, że jednak ostateczne zwycięstwo należeć będzie do Dobrego Pasterza – podkreślił biskup gliwicki. – Obecny czas dla mieszkańców Ukrainy, ale także naszego kraju, jest na pewno okresem ciężkim. Bolejemy nad tym. Jak możemy, otwieramy serca, ręce i umysły, by pomagać, aby siostry i bracia Ukraińcy mogli poczuć, że nie są zostawieni sami sobie. I kto wie, czy w tym nie zawiera się też głęboka pedagogia Maryi, która może pragnie jeszcze bardziej nas zachęcić do ufności w siłę Bożej łaski – dodał.

Szukamy dobrej drogi

Proboszcz parafii o. Łukasz Dębiński SJ podkreślił, że w życiu szukamy drogi, która zapewni nam szczęście. – Dobrze wiemy, że potrzebujemy pomocy w tych poszukiwaniach. Szczęśliwa, dobra droga przez życie to Boża droga. Święty ojciec Ignacy zachęcał do odnajdywana Boga w naszej codzienności. Dobrze wiemy, że nie jest to sprawa prosta, dlatego dzisiaj w sposób szczególny szukamy pomocy u Maryi, która jest w tym dla nas wzorem – powiedział jezuita. Znajdująca się od 1974 roku w Gliwicach ikona Matki Bożej z Kochawiny początkowo była w kościele św. Bartłomieja. Od 1994 roku jest umieszczona w kościele na osiedlu Kopernika, który dwa lata temu, 26 sierpnia, został ustanowiony diecezjalnym sanktuarium Matki Bożej Dobrej Drogi.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama