Nowy numer 47/2021 Archiwum

Cmentarz pełen życia

Na XV-wiecznym fresku w kościele Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Lubecku umarli opuszczają swoje groby.

Ten niezwykle rzadko spotykany motyw jest fragmentem dużej sceny sądu ostatecznego na sklepieniu prezbiterium lubeckiego sanktuarium. Temat ten ukazywano w sztuce chrześcijańskiej już w XI wieku, ale jego największa popularność przypada na średniowiecze. Trafiał na widoczne miejsca, np. na tympanony nad wejściem świątyni, na zachodnie ściany lub sklepienia do wnętrz, a także do późnośredniowiecznych nastaw ołtarzowych. Miał przypominać wiernym o nieuniknionym końcu doczesnego świata, pobudzać do refleksji i skłaniać do moralnych ocen.

Niezwykła chwila

Na lubeckim fresku przedstawiono dziesięć powstających z grobów postaci, które ze złożonymi w modlitwie dłońmi, odrzuciwszy wieka zdobionych trumien, wznoszą się pełnym gracji ruchem ku górze, gdzie króluje Chrystus Sędzia. Bliższe oględziny pozwalają stwierdzić, że średniowieczny malarz każdej z nich nadał indywidualne rysy twarzy i zadbał o ukazanie emocji towarzyszących tej niezwykłej chwili. Wszyscy nieuchronnie zmierzają na sąd: tuż nad nimi unosi się Michał Archanioł, trzymający potężny miecz. Jezus przedstawiony w mandorli zasiada na podwójnym łuku tęczy. To znany od czasów Noego symbol przymierza Boga z ludźmi, które ostatecznie wypełniło się dopiero w osobie Zbawiciela. Z Jego ust wychodzą lilia łaski i miecz sprawiedliwości, wiążące się z boskim wyrokiem w dniu sądu ostatecznego oraz podziałem na zbawionych i potępionych. Obok Chrystusa namalowano Matkę Boską w błękitnej szacie i Jana Chrzciciela w wielbłądziej skórze. Wspólnie z Jezusem tworzą oni tzw. grupę Deesis (gr. błaganie, prośba): jako orędownicy, w których wstawiennictwo wierzą chrześcijanie, zanoszą oni prośby do Boga o łaskę i miłosierdzie dla sądzonych ludzi.

Oblicze Zbawiciela

Chrystus Sędzia unosi ramiona w geście oranta, ukazując rany po gwoździach. Jego głowę otacza tzw. nimb krzyżowy (atrybut przysługujący jedynie Zbawicielowi, przypominający o Jego śmierci). Fragment malowidła z obliczem Jezusa nie dotrwał do naszych czasów w oryginale. Jednak ze względów kultowych tę część całkowicie zrekonstruowano, bazując na analogicznych przykładach z epoki. Odstąpiono od reguł konserwatorskich, które wobec bezcennej wartości fresków gotyckich zakładają maksymalne poszanowanie oryginału i brak jakichkolwiek uzupełnień. Ostatecznie o zasadności tej rekonstrukcji przekonał konserwatorów ówczesny kustosz sanktuarium Matki Bożej Lubeckiej, śp. ks. Andrzej Bartysiewicz. Dzięki temu najistotniejszy bohater sądu ostatecznego wciąż spogląda na wiernych, przypominając o nadchodzącej paruzji i tajemnicy zmartwychwstania (1 Kor 15).


Autorka jest konserwatorem zabytków diecezji gliwickiej.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama