Nowy numer 42/2021 Archiwum

Msza w 37. rocznicę pobytu ks. Jerzego Popiełuszki

W kościele Podwyższenia Krzyża Świętego w Bytomiu 8 października 1984 roku kapelan Solidarności odprawił jedną ze swoich ostatnich mszy. 11 dni później został zamordowany.

Związkowcy ze śląsko-dąbrowskiej Solidarności jak co roku upamiętnią to wydarzenie.

W piątek 8 października o 18.30 jej działacze wraz ze związkowymi pocztami sztandarowymi z całego regionu wezmą udział w Mszy św. w intencji ojczyzny. Przed pomnikiem błogosławionego ks. Jerzego zapłoną znicze i złożone zostaną kwiaty.

Pomnik został ufundowany przez śląsko-dąbrowską Solidarność. Odlaną z brązu figurę odsłonięto w 25. rocznicę pobytu księdza w Bytomiu - 8 października 2009 roku. Przedstawia kapelana Solidarności w sutannie, z przewieszoną przez szyję stułą.

Przyjazd ks. Jerzego Popiełuszki do Bytomia w październiku 1984 roku - jak wynika z materiałów śląsko-dąbrowskiej Solidarności - trzymano w tajemnicy niemal do ostatniej chwili. W przeddzień wizyty ówczesny proboszcz kościoła Podwyższenia Krzyża Świętego o. Henryk Masny otrzymał z jednej ze śląskich parafii zdawkową informację: „Ta osoba, która u was będzie głosiła kazania, już u nas jest”.

Następnego dnia proboszcz rozesłał swoich kapłanów, by powiadomili zainteresowanych, że o godzinie 18.00 ksiądz Popiełuszko odprawi Mszę. "Ta wiadomość naszymi kanałami poszła dalej, w miasto, na kopalnie i do wszystkich zakładów. Chcieliśmy, żeby jak najwięcej osób przyszło na spotkanie z ks. Jerzym i to nam się udało" - wspominał przed ponad 10 laty Piotr Boruszewski, były przewodniczący Solidarności w ówczesnej kopalni "Dymitrow", który w 1984 roku współorganizował jego przyjazd do Bytomia.

Wizytę księdza niemal do końca udawało się też ukryć przed Służbą Bezpieczeństwa. Świadkowie Mszy odprawionej przez ks. Popiełuszkę wspominają ją do dziś; wielu pamięta m.in., że gdy podczas pieśni „Z kwiatów krzyż” ludzie zaczęli układać na środku kościoła krzyż z kwiatów, ks. Jerzy również wstał i dołożył wiązankę.

W homilii mówił m.in. odwadze. „Cnota męstwa jest przezwyciężeniem ludzkiej słabości, zwłaszcza lęku i strachu. Chrześcijanin musi pamiętać, że bać się trzeba tylko zdrady Chrystusa za parę srebrników jałowego spokoju”.

Po Mszy kapelan Solidarności odpowiadał na pytania zebranych, m.in. te dotyczące rzekomego magazynu broni znalezionego w jego mieszkaniu. „Zachowywał się spokojnie, ale można było wyczuć, że nosi w sobie pewien niepokój. Już mu przecież grożono, najprawdopodobniej wiedział, że wokół niego coś zaczęło się dziać” - mówił Boruszewski w dniach poprzedzających odsłonięcie pomnika ks. Popiełuszki w Bytomiu.

19 października 1984 roku wracającego z Bydgoszczy do Warszawy księdza uprowadzili i zamordowali funkcjonariusze IV Departamentu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Zabójcy, skazani w tzw. procesie toruńskim, wyszli z więzień po odbyciu części z orzeczonych wobec nich kar pozbawienia wolności. Uroczystość beatyfikacji ks. Popiełuszki, po trwającym 13 lat procesie beatyfikacyjnym, odbyła się w 2010 roku.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama