Nowy numer 48/2022 Archiwum

Ekskluzywna święta

W ramach cyklu „Śladami pamięci” (cz. 7) o św. Edycie Stein w 130. rocznicę urodzin, fascynacji jej osobą i drodze do ustanowienia sanktuarium mówi ks. Antoni Zając, emerytowany proboszcz parafii w Lublińcu-Steblowie.

Klaudia Cwołek: Edyta Stein, patronka Europy, jest też patronką Lublińca, gdzie już wkrótce będzie miała swoje sanktuarium. Jak doszło do rozwoju jej kultu w tym mieście?

Ks. Antoni Zając: Być może wydaje się to rzeczą oczywistą, skoro tu tkwią jej korzenie rodzinne i ponieważ tu w swojej młodości często i chętnie przebywała. Ale za tym wszystkim stoją konkretni ludzie, którzy swoją fascynacją osobą Edyty Stein zainspirowali innych. Trzeba wspomnieć przede wszystkim ks. Michała Brzozę, proboszcza w Lubszy, w dzieciństwie przyjaciela z podwórka małej Edytki.

Oboje spotykali się na lublinieckim rynku, razem się bawili, spacerowali, rozmawiali. Z kolei wychowankiem i klerykiem u ks. Michała Brzozy był pochodzący z Lubszy ks. Leonard Pająk i on głównie dążył do tego, żeby nowy kościół w Lublińcu był pod wezwaniem bł. Edyty Stein. Wśród osób, które istotnie przyczyniły się do rozkwitu jej kultu w naszym mieście, trzeba także wymienić ks. dziekana Józefa Żurka, ks. dr. Jana Urbaczkę, ks. dr. Jerzego Pawlika z Katowic i Sylwina Bechcickiego, wieloletniego prezesa lublinieckiego oddziału Towarzystwa im. Edyty Stein.

W 1991 roku został Ksiądz proboszczem pierwszego na świecie kościoła pw. najpierw błogosławionej, a potem kanonizowanej św. Teresy Benedykty od Krzyża – Edyty Stein.

To, że jest to pierwszy kościół pw. św. Edyty Stein na świecie, zostało potwierdzone przez bp. Jana Wieczorka w Watykanie podczas jednej z wizyt ad limina. Tutaj wierni i jej czciciele od trzydziestu lat modlą się do Boga za jej wstawiennictwem. W tej świątyni wybrzmiewa jej nauczanie, jaśnieje jej świętość i emanuje bogactwo duchowości.

Czy były jakieś momenty przełomowe w życiu parafii?

Pierwszym takim wydarzeniem było przekazanie relikwii, które na 100. urodziny Edyty Stein 12 października 1991 roku otrzymaliśmy w prezencie z jej macierzystego Karmelu w Kolonii, a potem, 8 grudnia, miało miejsce poświęcenie kościoła. W 1998 roku mieszkańcy Lublińca pojechali na kanonizację do Rzymu i wtedy wręczyliśmy Janowi Pawłowi II obraz Edyty autorstwa Marii Burzyk. Z tej okazji w 1998 roku została ufundowana dzwonnica i cztery dzwony jako dar wdzięczności. Rok później, 1 października 1999 roku, świętowaliśmy ogłoszenie Edyty Stein patronką Europy. I wreszcie 11 października 2008 roku odbyło się nadanie Lublińcowi patronatu Edyty Stein, o co do Watykanu oficjalnie wystąpiły władze miasta i Kościoła. Pamiętam, jak bp Jan Wieczorek, który rozsławiał wszędzie jej osobę, przyjechał z tym pomysłem do naszej parafii. Przygotowania trwały kilka lat, na różnych poziomach, były też liczne wydarzenia towarzyszące. To była nasza wspólna organizacja – samorządu i Kościoła. Uroczystej Mszy na rynku przewodniczył arcybiskup Sztokholmu Anders Arborelius. Następnego dnia w naszym kościele były swego rodzaju „poprawiny” dla parafii – Msza św. odpustowa i poświęcenie sztandaru.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy