GN 25/2022 Archiwum

Wszyscy mamy to źródło

– Zależy nam na tym, by młodzi odkryli, że każdy z nich jest stworzony przez Boga z miłości, nie jest na tej ziemi przez przypadek – mówi o. Tomasz Maniura OMI.

Tym razem nie na początku lipca, ale w drugiej połowie sierpnia setki kolorowych namiotów pojawiły się na polu kempingowym w pobliżu Oblackiej Przystani. I jeden wielki, specjalnie sprowadzony aż z Belgii, który na tych siedem dni stał się miejscem modlitwy. W ubiegłym roku Festiwal Życia uczestnicy przeżywali w swoich parafiach bądź indywidualnie. W tym roku do Kokotka na wydarzenie, które trwało od 23 do 29 sierpnia, przyjechało ok. 650 młodych ludzi. Jednak na wieczorne koncerty dojeżdżało ich dużo więcej.

– Na początku maja było jeszcze wiele niewiadomych i nasza decyzja o tym, że zorganizujemy festiwal, to był prawdziwy akt wiary – mówił pierwszego dnia odpowiedzialny za to wydarzenie o. Tomasz Maniura OMI, założyciel Oblackiego Duszpasterstwa Młodzieży NINIWA. Dodał, że dla młodych, którzy w tym roku zapakowali ciepłe ubrania i w deszczu rozbijali swoje namioty, to też był akt wiary, ponieważ Kokotek powitał ich złą pogodą.

Bóg ma pomysł na życie

Początkowo Festiwal Życia odbywał się w Kodniu nad Bugiem, przy sanktuarium Matki Bożej Kodeńskiej. Od kilku lat razem z oblatami przygotowują go archidiecezje katowicka i częstochowska oraz diecezje gliwicka, bielsko-żywiecka i sosnowiecka.

– To jest taki czas dla młodych, który daje im przestrzeń do tego, by odkrywali wartość swojego życia i to, czym ono w ogóle jest, by poznawali siebie. Tutaj spotykają ludzi, którzy ich przyjmują, akceptują. Mają dużo przestrzeni, wolności. Nam, jako organizatorom, zależy na tym, żeby był to dla nich czas odkrywania, że każdy z nich jest stworzony przez Boga z miłości, że nie jest na tej ziemi przez przypadek. Festiwal Życia jest po to, żeby odkrywać wartość tego życia. Przygotowano dużo zajęć wspólnych, pracę w grupach, żeby młodzi otwierali się na siebie, rozmawiali, wyrażali to, kim są, dzielili się sobą. Warsztaty i koncerty, pomagające rozładować różne emocje, są po to, żeby otwierali się na Boga. I potem prowadzimy ich do namiotu adoracji, gdzie jest Najświętszy Sakrament, i na Eucharystię – mówi o. Maniura.

Adoracja Najświętszego Sakramentu w białym namiocie ustawionym przy przystani rozpoczęła się pierwszego dnia w południe i trwała nieustannie, w dzień i w nocy, do niedzieli kończącej festiwal. – Chcemy pokazywać, że mamy wszyscy źródło tego życia. Ono jest w Bogu, który jest obecny w Kościele. Chcemy, żeby młodzi odkryli, że Bóg, który dał im życie, ma też pomysł na nie, wie, dokąd ich prowadzi – do pełni życia – dodaje oblat.

Iść jak Abraham

Przewodnikiem dla młodych w tych dniach była postać Abrahama, wybranego już na ubiegłoroczną edycję festiwalu, dla której pandemia napisała jednak inny scenariusz. Hasło w tym roku brzmiało: „Wyjdź” – jak wezwanie skierowane przez Boga do ojca naszej wiary.

W drogę tę wyruszyli razem, a jednak każdy przemierzał ją też indywidualnie, samemu zmagając się ze sobą i okolicznościami swojego życia. Nieraz w rozmowach z duszpasterzami uczestnicy opowiadali o trudnych sytuacjach rodzinnych, codziennych napięciach, problemach. Wiele rozmów kończyło się sakramentem pokuty i pojednania. – Chcemy tu dawać doświadczenie tego, czym jest wiara. A nie ma lepszej postaci na pokazanie żywej wiary niż Abraham – mówi o. Maniura. Posłuszny słowu Boga, ufający Jemu i Jego obietnicom aż do granic, kiedy usłyszał: „Złóż w ofierze swojego syna Izaaka”.

– I Abraham nie dyskutował, bo ufał Bogu. To jest właśnie wiara. To nie jest tak, że jak wszystko wyliczymy, wykalkulujemy, to wtedy będziemy Go słuchać. Wiara polega na tym, że gdy On mówi: „Idź”, to idziemy. A my dziś często chcemy być bogami, nasze mądrości, refleksje o życiu są ważniejsze niż to, co On mówi – podkreśla duszpasterz młodzieży u oblatów. W programie tych siedmiu dni były modlitwy, kilkanaście tematycznych spotkań warsztatowych, konferencje i świadectwa zaproszonych gości, wieczorne koncerty i zajęcia sportowe, w tym szczególnie oczekiwany bieg festiwalowicza. W tym roku do Kokotka przyjechali m.in. Golec uOrkiestra, Owca, Tau, ks. Kuba Bartczak, youtuber Tomasz Samołyk i ks. Mirosław Tosza ze wspólnoty Betlejem w Jaworznie. Na rozpoczęcie festiwalu z jego uczestnikami modlił się bp Marek Solarczyk, przewodniczący Rady ds. Duszpasterstwa Młodzieży KEP.

W innych dniach Mszy św. przewodniczyli biskup gliwicki Jan Kopiec, bp Andrzej Przybylski z Częstochowy i bp Grzegorz Olszowski z Katowic. Z uczestnikami festiwalu byli o. Paweł Zając OMI, prowincjał polskiej prowincji Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej, duszpasterze młodzieży poszczególnych diecezji, franciszkanie i siostry zakonne z różnych zgromadzeń. Chociaż pogoda w tym roku nie rozpieszczała i utrudniała wiele przygotowanych wcześniej zajęć, to w pewnym sensie pomagała w przeżyciu treści poszczególnych dni – tego, że wiara nie polega na sztywnym trzymaniu się swoich planów, ale otwieraniu na to, co ma dla nas Bóg.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama