GN 25/2022 Archiwum

Nowa Arka

Wśród manierystycznych polichromii w kościele św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Sierakowicach jest też scena narodzin Najświętszej Maryi Panny.

Ikonografia dot. tego wydarzenia ma źródło w apokryficznej Protoewangelii Jakuba (druga połowa II wieku), opisującej cudowne zrodzenie Bogurodzicy z będących w podeszłym wieku Anny i Joachima. Maryja po ojcu pochodziła z królewskiego rodu Dawida, a po matce z kapłańskiego rodu Aarona. Niezwykłą córkę obojgu rodzicom proroczo zapowiedzieli aniołowie, odpowiadając na ich modlitwy.

Niezwykłe wydarzenie Jan Ignacy z Olesna, ozdabiając w XVII w. wnętrze sierakowickiej świątyni, scenę narodzin NMP usytuował wysoko, nad oknami południowej ściany nawy głównej. Zgodnie z kanonem Annę namalował na łożu, a poniżej umieścił piastunki przygotowujące noworodka do kąpieli. Najciekawszym fragmentem kompozycji jest przedstawienie ojca Maryi. Zazwyczaj odgrywa on drugoplanową rolę, ewentualnie rozmawia z Anną podającą mu niemowlę.

Tu autor przeznaczył Joachimowi całą kwaterę, niemal tak dużą jak sąsiednia ilustracja momentu narodzin, i ukazał go w postawie klęczącej, modlącego się przed Arką Przymierza w świątyni. Podstawowe przesłanie tej części wizerunku płynie z postawy ojca błagającego Boga o upragnione potomstwo i składającego ofiarę w przybytku, gdzie ponad miejscem świętym, zgodnie z apokryficznym tekstem, ukazał mu się anioł Boży.

Można jednak dopatrzeć się szerszych znaczeń. Jeśli zinterpretować bowiem postać Joachima, potomka Dawida, jako symbol narodu wybranego, to całe malowidło (wraz ze sceną narodzin NMP) zyskuje pełnię treści. Można je odczytać jako decydujący moment historii zbawienia, którym było otrzymanie w darze od Boga Nowej Arki – Maryi. Starotestamentalna Arka Przymierza była symbolem Bożej obecności wśród Izraela i przypominała o przymierzu zawartym z nim pod Synajem: w jej wnętrzu przechowywano tablice przykazań, różdżkę Aarona i naczynie z manną.

Maryja w swym łonie nosiła prawdziwą mannę, Chrystusa, który równocześnie był pasterzem i prawodawcą. Dlatego jako Nowa Arka jest znakiem Boga obecnego pośród nowego ludu i przypomnieniem Nowego Przymierza, jakie zawiera On z każdym chrześcijaninem w trakcie chrztu świętego. Co autor miał na myśli? Ten, kto odwiedził kościół w Sierakowicach, wie, że opisywana scena to drobny fragment niezwykle bogatych dekoracji malarskich wnętrza. Ogrom treści w nich zawartych mówi wiele o horyzontach twórcy.

Wspaniale byłoby oddać mu głos i usłyszeć jego komentarz do przedstawienia narodzenia Bogurodzicy. A dlaczego usytuował go między scenami ze św. Piotrem otrzymującym klucze od Jezusa, Zacheuszem wypatrującym z wysokości sykomory Zbawiciela, św. Jakubem adorującym figurę Maryi i św. Łukaszem malującym Jej obraz? Może chciał przez to podkreślić, że Maryi i Kościoła nie da się rozdzielić... Autorka jest konserwatorem zabytków diecezji gliwickiej.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama