Nowy numer 25/2021 Archiwum

Dni Krzyżowe

Przez trzy kolejne dni przed uroczystością Wniebowstąpienia Pańskiego z kościołów parafialnych do przydrożnych krzyży i kapliczek wędrują procesje.

Zwyczaj modlitw dziękczynno-błagalnych o urodzaje i odwrócenie plag praktykowany jest na wioskach, choć nie jest to regułą. W parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Zabrzu-Rokitnicy, dzielnicy, której rolniczy charakter dawno już zanikł, tradycja procesji przetrwała do dziś. Odwiedzane są tam trzy miejsca: Gaidzikowe Górki, tzw. Koniec i krzyż misyjny przy ul. Wyszyńskiego.

Świadkowie epidemii

Krzyże przydrożne zawsze są znakiem wydarzeń z przeszłości. Do dziś stawia się je dla upamiętnienia nagłej śmierci. Wznoszono je w podzięce za otrzymane łaski, uzdrowienie, ocalenie z wojny, klęski żywiołowej lub od zarazy. W XIX w. mieszkańców Rokitnicy czterokrotnie (1832, 1852, 1867 i 1874) dotknęła groźna zakaźna choroba – cholera. Aż dwa krzyże, od których po nabożeństwach w kolejnych dniach modlitw wędrują procesje do kościoła, upamiętniają ofiary zarazy, grzebane na tutejszych cmentarzach cholerycznych. Jeden wytyczono na tzw. Końcu – na skraju osady, dziś u zbiegu ulic Polnej i Gnieźnieńskiej. Już w 1. poł. XIX w. była tu zbiorowa mogiła i na niej drewniany krucyfiks. W 1924 r. z inicjatywy małżeństwa Marty i Józefa Prenczynów zastąpił go zachowany do dziś okazały kamienny krzyż z figurą Chrystusa na postumencie z niszą, z figurką Najświętszej Maryi Panny i inskrypcją „Es ist vollbracht” (Wykonało się). Drugi cmentarz choleryczny założono w 1832 r. w rejonie obecnej Akademii Medycznej, przy granicy z dzielnicą Helenka. Po jego likwidacji w latach 30. XX w. tamtejszy wysoki, 5-metrowy drewniany krzyż przeniesiono na tzw. Gaidzikowe Górki (skrzyżowanie ulic Sosnowej i Miczurina). Dziś oryginał już nie istnieje; zastąpił go krzyż betonowy, pomalowany na brązowo.

Życie silniejsze od śmierci

Tradycja, która przyjęła się w Rokitnicy, ma już ponad 1500 lat. Zrodziła się we Francji ok. 450 r., gdy po gwałtownych klęskach żywiołowych biskup Vienne św. Mamert zarządził, by odprawić procesje błagalne na trzy dni przed Wniebowstąpieniem. W następnych latach urodzaje były bardzo pomyślne. W 515 r. synod w Orleanie rozszerzył obrzęd na całą Galię, a w 816 r. wprowadził go do liturgii rzymskiej papież Leon III. W dobie koronawirusa rokitnickie krzyże, wzniesione ku czci ofiar XIX-wiecznej epidemii, nabierają szczególnej wymowy. Ograniczenia sanitarne w tym i poprzednim roku wymogły zmiany w tradycyjnej formie obchodów Dni Krzyżowych. Trzeba jednak wierzyć, że tak jak po każdej burzy wychodzi słońce, tak również i ten wymowny obrzęd liturgiczny rozbłyśnie znów w całej pełni. Autorka jest konserwatorem zabytków diecezji gliwickiej.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama