Nowy numer 24/2021 Archiwum

Pracowali dla nakielskich hrabiów

Chociaż celem całego przedsięwzięcia było spotkanie, sam wernisaż musiał się odbyć bez publiczności. Jednak w jakimś sensie do spotkania już doszło.

Niecodzienną wystawę przygotowało Centrum Kultury Śląskiej w Nakle Śląskim we współpracy ze Stowarzyszeniem Miłośników Nakła Śląskiego im. Jana Bursiga. Sam jej tytuł już wiele mówi: „Spotkanie po latach. Sylwetki i wspomnienia o pracujących dla oraz wokół nakielskich hrabiów Henckel von Donnersmarck”.

Kiedy patrzymy na tutejszy pałac, myślimy przede wszystkim o jego właścicielach. Twórcy tej ekspozycji postanowili przyjrzeć się bliżej zazwyczaj niedostrzeganym mieszkańcom tego miejsca, jakimi byli służący, pokojówki, kucharki czy ogrodnicy. A to przecież właśnie dzięki ich pracy dwory i pałace mogły funkcjonować.

Córka pałacowego ogrodnika

Pomysłodawczynią i koordynatorką całego projektu jest Barbara Bereska, ale przy jego realizacji zaangażowanych było wiele osób. Wykonali ogrom pracy związanej z dotarciem do dokumentów, starych zdjęć, jak również zasłyszanych czy spisanych wspomnień, a następnie zebraniem i uporządkowaniem tych opowieści, by z pojedynczych historii stworzyć jedną narrację. O dawnych pracownikach nakielskiego pałacu opowiadali ich potomkowie i znajomi, którzy znają historie z nim związane tylko z przekazów. Jednak wśród nich była też ponad 90-letnia pani Emilia Wielgórecka, córka ogrodnika Ryszarda Domogały, która osobiście znała rodzinę Łazarza V i przed laty bawiła się z jego dziećmi. – Wyraźnie dało się odczuć, że spadkobiercy tych słownych przekazów historycznych są dumni ze swoich przodków i ich związków z pałacem i jego kulturą – mówi Stanisław Zając, dyrektor Centrum Kultury Śląskiej, w prezentacji do tego projektu oraz wystawy. – Myli się ten, kto myśli, że ta historia dobiegła końca. Tak naprawdę „spotkanie po latach” jest początkiem dalszych dociekań, rozmów, zjazdów, wzruszających kontaktów i wspomnień w miejscu, gdzie wszystko wzięło swój początek – podkreśla, ponieważ siedziba centrum znajduje się właśnie w dawnym pałacu.

Cztery tematyczne części

W czasie wernisażu, w którym można było wziąć udział tylko online, podkreślił, że w całym przedsięwzięciu chodziło przede wszystkim o spotkanie. – Chcieliśmy się spotkać z tymi, z którymi rozmawialiśmy, z publicznością, która mogłaby wymienić swoje uwagi ze spadkobiercami tych historii. I to, niestety, w tym momencie nam się nie udało, ale głęboko wierzę, że w przyszłym roku do takiego spotkania dojdzie – powiedział. Na wystawie znalazło się 35 biogramów dawnych pracowników Donnersmarcków, a także ich kuzynów. Podzielona została na cztery tematyczne części. Pierwsza pt. „Nakło Śląskie” opowiada o najważniejszych instytucjach tej miejscowości: kościele, Zakładzie św. Łazarza (domu opieki dla dzieci), straży pożarnej oraz policji. Kolejne części: „Pałac”, „Gospodarstwo rolne i majątek” oraz „U kuzynów” przedstawiają pracowników pałacu w Nakle, Świerklańcu, Kozłowej Górze oraz Kopicach, ogrodów i gospodarstwa rolnego, a także lekarzy rodziny hrabiowskiej. Na razie ekspozycję można zwiedzać tylko wirtualne. Czynna będzie do połowy lutego 2021 roku, później duża jej część stanie się wystawą stałą Centrum Kultury Śląskiej.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama