Nowy numer 48/2020 Archiwum

Szkoła podnosi się z popiołów

Rodzice, nauczyciele, a nawet żołnierze wykazali niebywałą determinację w doprowadzeniu ocalałych pomieszczeń do zajęcia przez uczniów. Chociaż nie jest jeszcze pewne, w jakiej formie, to spalony budynek na pewno zostanie odbudowany.

Po pożarze, jaki 24 września wybuchł na poddaszu klasztoru misjonarzy oblatów w Lublińcu i obrócił w zgliszcza praktycznie całe skrzydło zajmowane przez Zespół Szkół im. św. Edyty Stein, dzięki pomocy i poświęceniu wielu ludzi placówka powoli wraca do prowadzenia zajęć dla kilkuset uczniów i przedszkolaków. mimo przeciwności losu nie rezygnuje z wyznaczonych wysokich standardów nauczania.

Wprawdzie władze Lublińca zaoferowały szkole możliwość nieodpłatnego wykorzystywania innego budynku, jednak po przeanalizowaniu sytuacji dyrekcja postanowiła zaadaptować i wykorzystać dostępne pomieszczenia w drugim segmencie, który nie ucierpiał w pożarze. Jak wyjaśnia Joanna Kierach, pełniąca obowiązki dyrektora placówki, szkoła dostała pozwolenie inspektora nadzoru budowlanego na powrót do prowadzenia zajęć w salach znajdujących się w sąsiadującej części budynku, gdzie pożar nie wyrządził szkód. Podczas akcji gaśniczej pomieszczenia te służyły jako magazyn dla wynoszonego w pośpiechu wyposażenia klas znajdujących się w strefie ognia i wody, której tysiące litrów pozostawiły po sobie nie mniejsze spustoszenie niż same płomienie.

Koszty pójdą w miliony

Szkoła jednego dnia straciła 13 sal, w tym specjalistycznie wyposażone pracownie, takie jak chemiczna, fizyczna, biologiczna czy geograficzna. Biorąc pod uwagę wcześniejsze warunki, dostępna do wykorzystania powierzchnia została więc mocno ograniczona. – Wykorzystujemy każde pomieszczenie, które kiedyś nie było salą dydaktyczną, a może służyć jako klasa – przyznaje dyrektor. Dodatkowo, w związku z wytycznymi mającymi na celu zapobieganie rozprzestrzeniania się pandemii koronawirusa, przedszkolaki i uczniowie podstawówki muszą zajmować osobne piętra. W prace porządkowe i remontowe zaangażowały się sztaby ludzi – kadra pedagogiczna i pracownicy szkoły, rodzice uczniów i absolwenci. – Bardzo dużą pomocą były też dla nas Wojska Obrony Terytorialnej. Żołnierze pracowali z nami wiele godzin, wynosili i przewozili uratowane sprzęty – mówi Joanna Kierach i wyraża ogromną wdzięczność zarówno tym, którzy angażowali się w fizyczną pomoc, jak i osobom wspierającym szkołę finansowo lub poprzez organizowanie akcji charytatywnych, koncertów i licytacji. Jeszcze w tym samym dniu, w którym wybuchł pożar, szkoła ogłosiła w internecie zbiórkę pieniędzy pod hasłem „Lekcja odpowiedzialności”. Cel został wyznaczony na 500 tys. zł, choć, jak zaznacza dyrektor, kwota ta nie jest wynikiem żadnych kalkulacji, a koszty odbudowy będą dużo wyższe i mogą sięgnąć nawet kilku milionów, zaś zebrane środki najpewniej zostaną przeznaczone na wyposażenie w przyszłości nowych pracowni.

Konieczna odbudowa

W tej sytuacji Katolickie Stowarzyszenie Wychowawców, które jest organem prowadzącym szkołę, będzie skupiać się teraz wyłącznie na edukacji, natomiast odpowiedzialność za spaloną część budynku przejął klasztor oblatów jako właściciel i gospodarz miejsca. Ojciec Zygfryd Wiecha OMI, ekonom lublinieckiej wspólnoty, tłumaczy, że inspektor nadzoru budowlanego wydał zalecenia dotyczące zabezpieczenia spalonej części budynku, tak by nie była zagrożeniem dla reszty kompleksu, od którego dzielą ją tylko ściany i drzwi, jak również dla otoczenia i osób postronnych. Prace zabezpieczające mają umożliwić też późniejsze wykonanie ekspertyz, które odpowiedzą na pytanie, co dalej ze skrzydłem, gdzie spaliło się poddasze. – Przestaliśmy w ogóle mówić o remoncie, bo jest już jasne, że konieczna będzie odbudowa. Ale dopiero analiza konstrukcji powie nam, co z tą materią można zrobić, i na tej podstawie będziemy podejmować stosowne decyzje. Na pewno z naszej strony nie ma jednak żadnego myślenia o rozbiórce i zaniechaniu odbudowy, natomiast szczegóły pokażą ekspertyzy przygotowane przez konstruktorów – wyjaśnia o. Wiecha. Jak dodaje, pełne oszacowanie strat będzie możliwe dopiero po zakończeniu analizy budynku. W toku jest też kompletowanie przez śledczych dokumentów i dowodów, na bazie których zostanie wydane orzeczenie o przyczynie pożaru.

Jak pomóc?

Szkoła ogłosiła zbiórkę na portalu zrzutka.pl pod hasłem „Lekcja odpowiedzialności”. Darowiznę można też przekazać przelewem bankowym na numer konta: 40 1050 1155 1000 0023 1587 1935 (Zespół Szkół im. Świętej Edyty Stein KSW). Ponadto na stronie szkoły na Facebooku prowadzone są licytacje, z których dochód zasila internetową zrzutkę.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama