Nowy numer 43/2020 Archiwum

Na straży piękna nie z tego świata

Kościół św. Jerzego w Gliwicach- -Łabędach zdobią dwa archanioły o ciekawej historii i misji.

Świątynia nie jest tworem urządzonym raz na stałe. Podlega przemianom, bo towarzyszy ludowi Bożemu w drodze. A czasem bywa tak, że pełnym blaskiem rozbłyska dopiero wobec któregoś z kolei pokolenia. W kościele św. Jerzego w Gliwicach-Łabędach stało się to niejako za sprawą archaniołów.

Trudne początki

Kościół zbudowano tuż przed wybuchem II wojny światowej. W dniu konsekracji 24 czerwca 1939 r. w jego wnętrzu stał tylko skromny ołtarz główny. Na resztę wystroju przyszedł czas później. W 1942 r. powstała pierwsza polichromia z majestatycznym patronem parafii nad ołtarzem. Towarzyszyły mu anioły na ścianie tęczowej. W 1976 r. ściany pokryły nowe malowidła autorstwa Horsta Pawliczka z Wilczej. Prezbiterium ozdobiła dynamiczna scena walki św. Jerzego ze smokiem, a anioły ustąpiły miejsca świętym. Stopniowo przybywały boczne ołtarze i witraże. Jednak prawdziwa rewolucja we wnętrzu miała się dopiero dokonać.

Posoborowa transformacja

W latach 1997–2000 zrealizowano przebudowę prezbiterium według projektu Jacka Mistura. Ufundowano nowy ołtarz, ambonę i chrzcielnicę (autor: Zdzisław Budziński). Malowidło ze św. Jerzym zastąpiono awangardowym witrażem autorstwa Piotra Gierasińskiego w okrągłym oknie, którym przepruto ścianę ołtarzową. Nowe elementy cechował wysoki poziom artystyczny i przemyślana symbolika. Jednak ubocznym efektem był chaos kompozycyjny wnętrza. Brakowało czegoś na kształt zwornika w sklepieniu, spinającego wszystko w całość.

Anielski porządek

W 2016 r. zrodził się pomysł, by uzupełnić wystrój o mozaikę na ścianie tęczowej. Stało się to okazją do analizy dotychczasowych zmian i opracowania projektu, w założeniu przywracającego ład kompozycyjny wnętrza. W koncepcji nawiązano do pierwotnej polichromii z aniołami. Tak do kościoła zawitali archaniołowie Michał i Gabriel. Pełne gracji wizerunki wyjątkowo dobrze wpisały się w istniejące wnętrze, dodając mu prawdziwie niebiańskiego uroku i harmonii. Blisko pięciometrowe postaci powstały z setek kawałków kafli ceramicznych, miejscami złoconych (aureole, atrybuty). W podobnej technice wykonano obramienia wizerunków Jezusa Miłosiernego i Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Realizacja okazała się tak udana, że w 2018 r. postanowiono wykonać kolejną mozaikę w formie złocistego pasa na ścianie ołtarzowej, dla kompleksowego scalenia kompozycji. Autorkami i wykonawcami projektu są Małgorzata Wichrowska-Tomal i Katarzyna Sokołowska z bytomskiej galerii, nomen omen, „Stalowe Anioły”. Zapewne niebieskie duchy zawsze były obecne w łabędzkiej parafii, ale – jak to z nimi bywa – czyniły to w sposób ukryty. Teraz ich mozaikowe wizerunki kierują wzrok wiernych ku pięknu nie z tego świata. Autorka jest konserwatorem zabytków diecezji gliwickiej.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama