Nowy numer 44/2020 Archiwum

Od razu na głębię

Czterech Malgaszów i Gruzin złożyli swoje pierwsze śluby zakonne na zakończenie rocznego nowicjatu, który odbyli w Taciszowie.

W święto Narodzenia NMP, 8 września, w kościele św. Józefa odbyła się uroczystość, której przewodniczył prowincjał kamilianów o. Mirosław Szwajnoch MI. Na jego ręce swoje pierwsze śluby zakonne złożyli: Odilon Charles Andrianantenaina, Ruphin Tantelison Raherimandimby, Michael Joseph Rakotonjanahary i Auguste Philantrope Razafindramandohy z Madagaskaru oraz Paata Chubinidze z Gruzji.

W kazaniu o. Ireneusz Sajewicz MI, radny prowincjalny zakonu kamilianów, omówił słowa profesji zakonnej, które tego dnia wypowiedzieli. – Profesja zakonna jest jak soczewka, w której skupia się to, czym w ogóle jest życie zakonne – podkreślił. Dodał, że ich dzisiejsza odpowiedź na Boże wezwanie musi być stale ponawiana. – I będziecie ją dawać już w zupełnie innym czasie, w innych okolicznościach, w nowych sytuacjach. To codzienne odczytywanie niezmiennej Ewangelii w zmieniającym się świecie. Dzisiaj takim bardzo widocznym znakiem czasu jest pandemia, która nauczyła nas, że to, co wczoraj było jeszcze utartym schematem, dziś już nie pasuje. A ja nie mogę powiedzieć, że jestem obok tego wszystkiego, że jestem wyizolowany. Taki jest dziś świat i moje śluby zakonne bardzo pasują do tego czasu. Są bardzo do niego adekwatne i wiem, że nie opuszczę tego świata, do którego Pan mnie wezwał – powiedział kamilianin.

W uroczystości nie mogły uczestniczyć rodziny nowicjuszy, do czego nawiązał prowincjał, przypominając fragment Ewangelii, w którym Jezus stawia pytanie: „Któż jest moją matką i którzy są moimi braćmi?”. – Od samego początku wypłynęliście na głębię teologicznego rozumienia życia wspólnotowego. Teraz nie tylko macie współbraci, ale też każdy człowiek, do którego jesteście posłani, staje się waszym bratem i waszą siostrą – powiedział o. Szwajnoch. Na zakończenie nowicjusze podziękowali wszystkim, którzy towarzyszyli im w czasie rocznej formacji. Wspomnieli też zmarłego na początku maja, podczas urlopu w Polsce, o. Stefana Szymoniaka MI, który przez 40 lat pracował na Madagaskarze.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama