Nowy numer 43/2020 Archiwum

Wrzesień jest dla seniorów

– Kiedy tylko organizowany jest turnus, zawsze tu jestem. I będę jeździła tak długo, jak mi zdrowie pozwoli – mówi pani Eryka z Gliwic.

Ośrodek Caritas Diecezji Gliwickiej w Turzy położony jest w Parku Krajobrazowym „Lasy nad Górną Liswartą”. W pierwszym tygodniu września na 10-dniowym turnusie odpoczywali tu seniorzy, a właściwie seniorki, bo grupa składała się z samych pań. Przyjechały z Zabrza, Gliwic i Tarnowskich Gór. – Turnusy dla osób starszych rozpoczęły się kilkanaście lat temu i właściwie to była prośba seniorów, żeby dla nich też zorganizować wypoczynek – mówi zarządzający ośrodkiem ks. Grzegorz Skop. Wcześniej należał on do dawnej diecezji katowickiej. – Wtedy była to taka klasyczna agroturystyka dla dzieci. Bardzo proste, wręcz spartańskie warunki – wspomina. W 2004 roku rozpoczął się remont i rozbudowa obiektu, który przejęła Caritas Diecezji Gliwickiej.

Nawet dwa razy w roku

Pani Eryka Kustra z Gliwic bywa w Turzy nawet dwa razy w roku. – Kiedy tylko organizowany jest turnus, zawsze tu jestem. Chyba że w jakimś terminie nie zbierze się grupa chętnych, wtedy jest mi przykro. Przed laty przeczytałam w „Gościu Niedzielnym” informację o tych wyjazdach i wybrałam się ze znajomą. Pomyślałam sobie: „zobaczymy, jak nie sprawdzę, to nie będę wiedziała”. I już za pierwszym razem byłam zachwycona. Lubię tu być, bo jest świeże powietrze, ludzie, ogród, las, relaks… Mam tu taką odskocznię od tego, co jest na co dzień. Bardzo mi się też podoba to, że na miejscu jest kaplica, bo u siebie codziennie rano chodzę na Mszę do kościoła. Będę tu jeździła tak długo, jak mi zdrowie pozwoli – opowiada. W tym roku majowy wyjazd z powodu epidemii nie odbył się, organizatorzy zastanawiali też, czy przygotowywać wrześniowy. Jednak uczestnicy byli zainteresowani, dzwonili, pytali. W czasie turnusu zawsze organizowane są wycieczki, spotkania z zaproszonymi gośćmi, można skorzystać z zabiegu u masażysty.

Bobry, zające, żurawie…

Starsi przyjeżdżają do ośrodka w maju i we wrześniu. Natomiast lato i czas ferii są zarezerwowane dla dzieci oraz młodzieży na kolonie i zimowiska. – To dobre miejsce do wypoczynku dla osób z miasta, które mają mały kontakt z przyrodą. Można oderwać się od codziennego zgiełku, a dzieci odpoczywają od internetu i telefonu. Kiedyś trzeba było tu szukać miejsca z zasięgiem. Mówiliśmy wtedy, że idziemy do „budki telefonicznej”. Co ciekawe, w pewnym sensie wróciliśmy do tego na tegorocznych koloniach, bo ze względu na obostrzenia związane z pandemią uczestnicy nie zabierali ze sobą trudnych do dezynfekcji rzeczy, m.in. smartfonów. I wyjazd też świetnie się udał – podkreśla ks. Skop. Ośrodek znajduje się na terenie parku krajobrazowego. W okolicy można zobaczyć tamy bobrów, spotkać sarny, zające, a nawet żurawie. Niedaleko jest rezerwat cisów. Turnusy w Turzy to połączenie wypoczynku z formacją. Często wyjazdy dla dzieci i młodzieży mają konkretną tematykę czy postać przewodnią. Były np. wakacje z dziećmi z Fatimy – świętymi Franciszkiem i Hiacyntą, których relikwie znajdują są w kaplicy ośrodka. – Chcemy pokazać, że nasze chrześcijaństwo nie powinno być oderwane od codzienności, również od wypoczynku i dobrej zabawy – podkreśla ks. G. Skop. – Z wypoczynkiem tutaj wiąże się też przemycanie na co dzień dobrych wartości, np. zwracanie uwagi na pewne formy zachowania. I to pozostaje w dzieciach – dodaje Danuta Weps, odpowiedzialna za kolonie i zimowiska. Organizatorzy dbają też o wychowanie ekologiczne, np. prowadząc segregację odpadów, a pod koniec turnusu sprzątając las, żeby nie pozostały żadne śmieci w okolicy. Wielu uczestników bywa tu dwa razy do roku, latem i zimą. Oprócz turnusów dla młodszych i starszych, na weekendowe spotkania do Turzy przyjeżdżają też różne grupy zorganizowane – parafialne czy formacyjne (informacje o ośrodku można znaleźć na: www.caritasgliwice.pl).

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama