Nowy numer 43/2020 Archiwum

Powstanie bytomski Nikiszowiec?

Osiedle robotnicze Kolonia Zgorzelec to jedno z najbardziej charakterystycznych miejsc związanych z przemysłową tożsamością miasta.

Typowo śląska zabudowa, która wpisana jest do rejestru zabytków, znajduje się w Bytomiu pomiędzy dzielnicami Szombierki i Łagiewniki. Osiedle wybudowane zostało w latach 1897–1901 przez Huberta von Tiele-Wincklera dla pracowników pobliskiej Huty Hubertus (po wojnie Zygmunt). Teraz czeka je szeroko zakrojona rewitalizacja, a prezydent miasta Mariusz Wołosz chciałby, żeby stało się drugim Nikiszowcem.

Kolonia Zgorzelec, choć ciekawa i cenna, nie ma aż tylu walorów co katowicki zabytek. Osiedle w dodatku dotyka wiele problemów naraz: bezrobocie, wykluczenie społeczne i degradacja tkanki mieszkaniowej. W sumie tworzą je 34 budynki, tzw. familoki, dwu- i czterorodzinne, częściowo niezamieszkałe. Do rewitalizacji przeznaczonych jest czternaście z nich. Prace rozpoczyna remont pięciu pustostanów, w których powstaną mieszkania o powierzchni około 50 mkw. Teren wokół budynków zostanie uporządkowany i oświetlony. Gotowe obiekty powinny być oddane do użytku w drugim kwartale przyszłego  roku. Według wypracowanej wspólnie z mieszkańcami wizji, osiedle miałoby stać się zacisznym i spokojnym miejscem, korzystającym zarówno z potencjału dziedzictwa historycznego Śląska, jak i z nowoczesnych rozwiązań mieszkaniowych, rekreacyjnych i dotyczących bezpieczeństwa. Koszt pierwszego etapu tej inwestycji to ponad 9 mln zł. Realizują ją Bytomskie Mieszkania, które podpisały już następne cztery umowy z dwoma wykonawcami, kompleksowo modernizującymi kolejne budynki. Wykonawcy mają teraz 8 miesięcy na opracowanie dokumentacji projektowej oraz rozpoczęcie prac.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama