Nowy numer 49/2020 Archiwum

Tragiczne zderzenie busa z autokarem

Dziewięć osób zginęło, a siedem trafiło do szpitali w wyniku wypadku, do którego doszło 22 sierpnia późnym wieczorem na DK88 w pobliżu węzła Kleszczów, niedaleko zjazdu na autostradę A4.

Na miejscu tragedii był wojewoda śląski Jarosław Wieczorek, który rodzinom ofiar złożył kondolencje. – Ja nie pamiętam takiego wypadku drogowego, gdzie w jednym momencie, w jednym pojeździe śmierć poniosło aż dziewięciu podróżujących – powiedział. Podziękował też służbom ratunkowym za pracę. Wszystkie ofiary śmiertelne jechały busem.

Większość z nich pochodziła z Podkarpacia (4 osoby z powiatu lubaczowskiego, 2 z jarosławskiego i 1 ze strzyżowskiego). Jedna ofiara jest z województwa lubuskiego, a kierowca to obywatel Słowenii. W autokarze, razem z kierowcą, było 49 osób. Jechali nim do Rudy Śląskiej pracownicy firmy ochroniarskiej, którzy wracali z Wrocławia, gdzie zabezpieczali mecz. Rannych zostało sześciu pasażerów i kierowca, który został przetransportowany do szpitala śmigłowcem. Wypadek miał miejsce ok. 22.30, przy niesprzyjających warunkach atmosferycznych. Bus jadący od Gliwic w stronę Wrocławia przewrócił się na jezdnię i – sunąc po niej – znalazł się na przeciwległym pasie ruchu. Wtedy w dach renault traffic wjechał autokar. Zarzut nieumyślnego spowodowania katastrofy w ruchu lądowym usłyszał 67-letni mieszkaniec Cieszyna, kierowca trzeciego pojazdu, który nie brał udziału w wypadku, ale mógł się do niego przyczynić poprzez próbę wyprzedzania.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama