Nowy numer 49/2020 Archiwum

Śmierć z miłości do prawdy

Odrestaurowany obraz w kościele w Pilchowicach to uczta dla koneserów malarstwa.

Jan Chrzciciel to święty, którego Kościół czci dwa razy w roku: 24 czerwca, w uroczystość narodzin, i 29 sierpnia, wspominając męczeńską śmierć. Już w IV w. powstawały kościoły ku jego czci. Najsławniejszym jest bazylika św. Jana na Lateranie w Rzymie, pierwotnie katedra papieży. W diecezji gliwickiej święty patronuje, nie licząc filialnych kościołów, sześciu parafiom: w Gliwicach-Żernikach, Łagiewnikach Wielkich, Zabrzu-Biskupicach, Poniszowicach, Kamieńcu i Pilchowicach, gdzie świątynia nosi wezwanie Ścięcia św. Jan Chrzciciela. Jak dowiodły ostatnie prace konserwatorskie, wpłynęło to znacznie na wygląd wnętrza.

Patyna czasu

Murowaną świątynię w Pilchowicach zbudowano w 1780 r. na miejscu pierwszej, drewnianej z XIV w. z fundacji hrabiego Antoniego von Wengersky, właściciela państwa rybnickiego. Główną ozdobą wnętrza w stylu późnobarokowym i klasycystycznym był bogato zdobiony ołtarz główny z XVIII-wiecznym obrazem „Ścięcie św. Jana Chrzciciela”, kopią malowidła z wrocławskiego kościoła św. Wincentego pędzla Michaela Willmanna, wybitnego malarza baroku, zwanego „śląskim Rembrandtem”. Dołożono starań, by nowy kościół zajaśniał pięknem. Niestety, z biegiem lat, jak to zwykle bywa, podczas remontów kilkakrotnie przemalowano wnętrze i wyposażenie, sam obraz zaś przyciemniał i stał się mało czytelny. Zagubiła się też pierwotna idea wystroju świątyni.

Powrót do przeszłości

Prawda o wnętrzu wyszła na jaw w 2018 roku, gdy parafia dzięki ofiarności wiernych podjęła trud kompleksowej konserwacji wyposażenia kościoła. Pierwszym etapem był ołtarz główny. Efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania. Wzbudził zachwyt nawet u konserwatorów. Po usunięciu przemalowań ołtarz odzyskał oryginalną kolorystykę, w której dominuje mocna czerwień, wspaniale korespondująca z obrazem, gdzie krew i szkarłat są równie istotne. Dziś, gdy po konserwacji są też ambona i stacje Drogi Krzyżowej, wiemy, że właśnie czerwień i złocenia spięły w całość wszystkie elementy wyposażenia, nadając wnętrzu niepowtarzalny klimat i elegancję.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama