Nowy numer 49/2020 Archiwum

Poszlibyśmy nawet w piątkę

Gliwice pokonały trasę w jednej zorganizowanej grupie pielgrzymkowej, pozostali indywidualnie lub w małych grupkach.

W tym roku organizacyjnie było nieco inaczej, ale bardzo wielu pielgrzymów nie wyobrażało sobie sierpnia bez pójścia na Górę Świętej Anny. W 253. Gliwickiej Ślubowanej Pieszej Pielgrzymce poszło około 40 osób. – Zachowujemy wszelkie środki bezpieczeństwa, dwumetrowy dystans, który zresztą jest naturalny, kiedy grupa się rozciąga. Planowanie tegorocznej pielgrzymki było trudne i zmieniało się wraz z wprowadzaniem kolejnych zmian dotyczących obostrzeń epidemicznych. Są limity uczestników, ale na początku myśleliśmy, że w ogóle pójdzie tylko pięcioosobowa grupa – mówi Damian Pelczarski, który przewodniczy gliwickiej pielgrzymce.

Już przed godz. 5 wokół kościoła Wszystkich Świętych w Gliwicach gromadzili się pielgrzymi wyruszający na Górę Świętej Anny. Przed uczestnikami, którzy szli w jednej zorganizowanej grupie, było 46 kilometrów drogi.

Nurt z Sośnicy w tym roku poszedł indywidualnie. Razem z pielgrzymami z centrum miasta rano 14 sierpnia uczestniczyli w Mszy św. na rozpoczęcie drogi. Niektórzy wybierali inne terminy, dlatego na FB pojawiały się takie ogłoszenia: „Wraz z mężem poszukujemy osoby lub pary chętnej do wspólnego pieszego pielgrzymowania. Planujemy iść dwa dni, 10 i 11 sierpnia”.

Dorota i Henryk Kralowie z Wieszowy pielgrzymowali z trzema córkami: 17-letnią Martą, 15-letnią Małgorzatą i niespełna 13-letnią Natalią. – Rodzinnie to nasza piąta pielgrzymka, ja idę już 23. raz. Zaczęłam chodzić, kiedy jeszcze mieszkałam w Gliwicach. Nie mieliśmy wątpliwości, czy zapisać się w tym roku. Obawy w związku z epidemią są, ale staramy się uważać. Gdyby nie było zorganizowanej pielgrzymki, na pewno poszlibyśmy sami, w piątkę. Potrzebujemy tego, to daje nam siłę na cały rok. Wracając z Góry Świętej Anny, zawsze myśli się już o następnej pielgrzymce – mówi pani Dorota.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama