GN 48/2020 Archiwum

Antek w podróży po kościołach

W sieci dostępny jest nowy film pokazujący drewniane zabytki sakralne powiatu gliwickiego.

Krótki dokument, przedstawiający kilkanaście kościołów powiatu gliwickiego, przygotował i opublikował autor bloga „Antek w podróży”. – Plan pojawił się dwa lata temu, po tym jak postanowiłem napisać artykuł o swoim mieście, Gliwicach. Przy okazji pomyślałem, że dobrze byłoby wziąć rower i zwiedzić drewniane kościoły w okolicy. Ale to już była końcówka wakacji, pogoda zaczęła się psuć i zrezygnowałem. W zeszłym roku też się nie udało, bo zabrakło mi czasu. A w tym roku z powodu pandemii posiedziałem więcej w domu, zebrałem materiały, opracowałem plan i gdy obostrzenia zostały poluzowane, byłem gotowy do startu – opowiada.

Kim jest Antek?

Takiej informacji na jego blogu nie sposób znaleźć, bo świadomie unika umieszczania własnego wizerunku, chcąc przy tym zachować granicę pomiędzy życiem prywatnym a tym, co robi na zewnątrz. – Swoimi publikacjami staram się zwrócić uwagę nie na siebie, ale na to, co przedstawiam – wyjazd, odwiedzane miejsce, kolejne atrakcje turystyczne − wyjaśnia. „Antek” to pseudonim utworzony na potrzeby współpracy z gliwickimi mediami, którym autor udostępnia zdjęcia zachodów słońca ze swojego okna z widokiem na kościół św. Antoniego w Wójtowej Wsi. Antek jest więc gliwiczaninem, ma na imię Przemysław, pracuje w branży informatycznej, ma 38 lat.

Jego pasją są podróże, w które angażuje żonę, ale jeździ i lata także sam albo z jedną z wypróbowanych grup znajomych. − Podróżuję od zawsze, już od lat szkolnych rodzice zabierali mnie przede wszystkim w góry. Później zrobiłem kurs przewodnicki, moją pasję połączyłem z drobnym zarobkowaniem w czasach studenckich. Blog zacząłem prowadzić 3,5 roku temu, gdy miałem już na swoim koncie niemałą liczbę podróży po Polsce i kilka zagranicznych, a parę osób namawiało mnie, żeby to spisywać, bo pamięć jest ulotna. Do relacji z moich wyjazdów z czasem zacząłem dołączać inne treści, takie jak na przykład film o drewnianych kościółkach.

120 i 400 kilometrów ze sprzętem

Zanim pan Przemysław zabrał się do realizacji tego filmu, drewniane kościoły powiatu gliwickiego objechał samochodem. – To jest ponad 120 kilometrów, zajęło mi to jeden dzień. W czasie tego zwiedzania bezproblemowo zrobiłem zdjęcia z zewnątrz, a do kilku kościołów udało mi się wejść – mówi. To było na początku maja, później nastąpiła przerwa i do tematu wrócił z dronem na przełomie czerwca i lipca.

− Starałem się tak wszystko rozplanować, żeby podczas jednego wyjazdu odwiedzić jak najwięcej miejsc. Co ciekawe, kościoły daleko za miastem, np. w Zacharzowicach czy Sierotach, były otwarte. Można było wejść, zrobić zdjęcia, nagrać film i jechać dalej. Gdzie indziej posprawdzałem, kiedy są Msze, żeby można było przed lub po zrobić materiał – tłumaczy pan Przemysław. – W sumie ta praca zajęła mi pięć dni, przejechałem ponad 400 km.

Nie udało się wejść do kościoła w Bojszowie, bo w środku trwa remont i podobno na razie nie ma czego oglądać, oraz w Ostropie, skąd miałem zdjęcia sprzed dwóch lat i nie chciałem już angażować nikogo do otwierania świątyni. Natomiast w Smolnicy musiałem umówić się indywidualnie, bo kościół też jest w remoncie i na co dzień jest zamknięty. Tamtejszy ksiądz bardzo mi pomógł, bo przez godzinę mnie oprowadzał i dzięki temu poznałem bardzo ciekawą historię. Film „Drewniane kościoły powiatu gliwickiego” ma 5,45 min; dostępny jest na blogu antekwpodrozy.pl, YouTubie i FB.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama