Nowy numer 27/2020 Archiwum

Do Piekar przed ekran

– Każdy z was, jak tu jesteście, jest w Kościele potrzebny! I nie musi się stawać kimś innym, żeby był potrzebny! – mówił z mocą do mężczyzn arcybiskup łódzki Grzegorz Ryś. Słuchali go ci, którzy byli fizycznie obecni w bazylice, i wielokrotnie więcej korzystających z transmisji.

Jego homilii w bazylice w Piekarach Śląskich słuchała zaledwie garstka mężczyzn – jeśli porównywać ich liczbę z gigantycznym, wielotysięcznym męskim tłumem, który w „zwykłych” latach wypełniał kalwarię piekarską w ostatnią niedzielę maja. Z powodu pandemii pielgrzymka mężczyzn nie odbyła się, ale przed obrazem Matki Bożej Piekarskiej modlili się reprezentanci męskiego świata. Wielokrotnie więcej ludzi usłyszało przesłanie z Piekar dzięki transmisji w telewizji i radiu.

Dyktatura korporacji

Arcybiskup Skworc, jak co roku, zwrócił się do mężczyzn z przesłaniem społecznym. Z niepokojem przywołał próby mające na celu zniesienie zakazu handlu w niedziele, budowane na argumentach natury ekonomicznej. – Trzeba postawić pytanie: gdzie w tych badaniach, często przygotowywanych „na zamówienie”, jest człowiek? Gdzie są pracownicy handlu, kobiety, żony i matki? Gdzie jest rodzina, poszanowanie odpoczynku i prawa do duchowego rozwoju człowieka, prawa do spotkania z naturą i kulturą? – pytał. Zaapelował o odrzucenie „dyktatury różnych organizacji, korporacji zajmujących się handlem i dystrybucją towarów”, która niszczy kulturową tożsamość naszego społeczeństwa, odbierając mu możliwość wspólnego przeżywania czasu wolnego i świętowania niedzieli w rodzinie. Zwrócił się też do pracodawców, aby korzystając z programów pomocowych państwa, zachowywali miejsca pracy i nie działali na niekorzyść pracowników. – Ochrona ekonomicznie najsłabszych i sprawiedliwość, równomierne rozłożenie materialnych kosztów zmagania się ze skutkami epidemii są dzisiaj szczególnym wymogiem solidarności i miłości społecznej – zaapelował.

Jesteś potrzebny

Arcybiskup Grzegorz Ryś w homilii mówił o zesłaniu Ducha Świętego. Dla ludzi, którzy się wtedy zbiegli, najbardziej zdumiewające było to, że każdy słyszał, jak uczniowie Jezusa mówili „w jego własnym języku”. – To jest doświadczenie rzeczywistej jedności. Bo rzeczywista jedność jest tam, gdzie każdy mówi w swoim języku – powiedział abp Ryś. Mówił, że jedność Kościoła polega na tym, że każdy ma w nim swoją posługę, swój charyzmat, swoje działanie. – Każdy z was, jak tu jesteście, jest w Kościele potrzebny! I nie musi się stawać kimś innym, żeby był potrzebny! – stwierdził. Tłumaczył, że zjednoczony Kościół wychodzi do świata jak apostołowie z Wieczernika i staje się narzędziem jedności wszystkich ludzi. Z każdym rozmawia w jego własnym języku – ze względu na miłość. Dodał, że w biblijnej historii o wieży Babel było odwrotnie: budujący ją ludzie mówili „jednym językiem”.

– Kiedy ludzkość po potopie zaczęła budować wieżę, wydawałoby się, że ta ludzkość była głęboko zjednoczona, ponieważ, jak mówi Księga Rodzaju, „wszyscy mieli tę samą mowę” – przypomniał. I zwrócił uwagę, że taka jedność jest natury... totalitarnej. – Żeby ludzie mówili jednym językiem, to musi być narzucone przez kogoś, kto sobie wszystkich ich poddał. Trzyma ich pod butem i każe im mówić jednym językiem: swoim własnym – zauważył. Tymczasem Duch Święty uzdolnił uczniów do mówienia językiem każdego, kto przyszedł. – Bo Duch nie tworzy pseudojedności totalitarnej! Bo Bóg w Duchu Świętym sobie nie myli jedności z jednolitością! – wyjaśniał arcybiskup łódzki. – Duch jest polifoniczny, Duch tworzy harmonię z różnych języków – zaznaczył. Dodał, że tu nie chodzi o zdolności językowe, lecz o miłość do drugiego człowieka. – Kiedy go kochasz, chcesz mówić jego językiem, chcesz przez chwilę wejść w jego myślenie – powiedział.

– Taki jest Kościół, który wychodzi z Wieczernika. Tacy stąd wyjdziemy? – zapytał abp Ryś. I odpowiedział, że to zależy od tego, czy przerobimy lekcję, której apostołom udzieliła Maryja. – Popatrzcie się na Jej rękę, jak wskazuje na Jezusa. Ona cała jest na Nim skupiona: „To jest droga. Nie zatrzymujcie się na Mnie. Skupcie się na Nim” – zwrócił uwagę. Dodał, że uczniowie po wyjściu z Wieczernika we wszystkich możliwych językach głosili wielkie dzieła Boga. A przecież byli to ludzie, którzy zaledwie dwa miesiące wcześniej kłócili się, kto ma leżeć na uczcie po prawej, a kto po lewej stronie Jezusa... Po przerobieniu lekcji Maryi nie mówili już jednak o sobie. – Nie! Mówili o wielkich dziełach Boga – wskazał. Na koniec abp Ryś nawiązał do medialnych doniesień o tym, że jedna trzecia zakażeń koronawirusem w Polsce ma miejsce na Śląsku. I zaprosił mężczyzn do modlitwy o zatrzymanie pandemii. Mężczyźni obecni w bazylice wstali, a on odczytał starą i piękną modlitwę do Matki Bożej Piekarskiej – Lekarki.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama