Koronawirus szczególnie mocno dotknął domy pomocy społecznej – osoby chore i starsze są najbardziej podatne na zarażenie i jego skutki. Trudna sytuacja nie ominęła dwóch placówek w Lublińcu. Chociaż część pracowników wykazała się heroiczną postawą, decydując się na pozostanie z pensjonariuszami przez 24 godziny na dobę, wciąż brakowało rąk do pracy. Dlatego starosta powiatu lublinieckiego zwrócił się do oblackiej wspólnoty NINIWA z Kokotka z prośbą o znalezienie wolontariuszy gotowych do pomocy.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








