Nowy numer 22/2020 Archiwum

Zwycięzca żywiołów i epidemii

Ukrzyżowany Chrystus w ołtarzu kościoła Podwyższenia Krzyża Świętego w Gliwicach od stuleci towarzyszy miastu i słynie cudami.

Jaka jest geneza tego wizerunku? Już w XIV wieku odnotowano kult, jakim gliwiczanie otaczali murowany krzyż, stojący na przedmieściu raciborskim za Czarną Bramą, w sporej odległości od miasta. Dlatego właśnie w tym miejscu w 1515 roku stanął niewielki drewniany kościół pod wezwaniem Świętego Krzyża. Od 1612 roku duszpasterzowali tu franciszkanie. W latach 1655–1673 rozbudowali klasztor i kościół, wznosząc ołtarz główny z okazałą rzeźbą Chrystusa na krzyżu. Poświęcił go 8 maja 1673 roku podczas konsekracji świątyni biskup Neander von Petersheyden.

Zakonnicy cieszyli się rozbudowanym obiektem zaledwie 4 lata. W 1677 roku wskutek zapalenia się sadzy w kuchni wybuchł wielki pożar, który strawił kościół i klasztor do fundamentów. Przy sprzątaniu pogorzeliska dokonano zdumiewającego odkrycia: wśród zgliszcz cudem ocalał krzyż z Chrystusem z ołtarza głównego, co uznano za znak Boży, by odbudować klasztor i kościół. Od tej pory krzyż był traktowany jak najcenniejszy skarb.

Przetrwał klęski i sekularyzację

Początkowo krucyfiks przechowywano w refektarzu. Za czasów przełożonego o. Makariusa Obarskiego trafił na ołtarz św. Józefa. Wreszcie umieszczono go w nowym ołtarzu głównym podczas uroczystości z udziałem prowincjała Wielowiejskiego. Wśród gliwiczan istniało głębokie przekonanie o uzdrowicielskich mocach krzyża. W czasie zarazy, która wielokrotnie nawiedzała Gliwice, był niesiony w procesji przez miasto. Podobnie działo się w czasie suszy. W 1811 roku franciszkanie opuścili klasztor w związku z sekularyzacją. Kościół zamknięto. Utracił wtedy większość wyposażenia (zostały tylko 3 ołtarze i ambona). Władze pruskie chciały wykorzystać dawny klasztor na więzienie. Dzięki staraniom władz miejskich nie doszło do tego. W 1816 roku utworzono tu Królewskie Gimnazjum, a świątynia stała się kościołem gimnazjalnym. Krucyfiks towarzyszył uczniom do 1921 roku, gdy miasto przekazało klasztor i kościół redemptorystom, posługującym tu do dziś.

Silentium – cisza

Z krzyżem wiąże się legenda z początku XVII wieku. Gdy pewnego razu w kościele kilku zakonników zachowywało się zbyt głośno i wesoło, z krzyża rozległo się surowe: „Silentium!”. Przerażeni bracia umilkli i w popłochu opuścili świątynię. Później zauważono zmianę w wyglądzie oblicza Ukrzyżowanego. Otóż od dnia tego zdarzenia usta Zbawiciela, dotąd zamknięte, stały się wpółotwarte. Można się o tym przekonać, przyglądając się krucyfiksowi z bliska. Warto podejść, by doświadczyć piękna tej niezwykłej rzeźby i docenić jej kunszt artystyczny. Ale przede wszystkim krzyż ten jest świadkiem wiary wielu pokoleń gliwiczan. Można by zapytać: gdyby Chrystus Ukrzyżowany z kościoła redemptorystów zechciał dziś przemówić do gliwiczan, co by powiedział? Autorka jest konserwatorem zabytków diecezji gliwickiej.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama