Nowy numer 43/2020 Archiwum

Pani Szensztatu

To była kobieta wielkiej klasy, w każdym wydaniu – powiedział o niej na pogrzebie o. Arkadiusz Sosna.

Łucji Pnioczyńskiej Kościół na Śląsku i w Polsce zawdzięcza przeszczepienie z Niemiec Instytutu Świeckiego Pań Szensztatu oraz powstanie w Zabrzu-Rokitnicy sanktuarium Matki Jedności – wiernej kopii kapliczki Matki Bożej Trzykroć Przedziwnej w niemieckim Schönstatt, który jest kolebką Ruchu Szensztackiego. Wieloletnia przełożona instytutu zmarła 13 lutego w szpitalu w Zabrzu-Biskupicach, na krótko przed swoimi 88. urodzinami.

Duchowa arystokratka

– Życie jakby w skrytości, ale w owocach rzucające się w oczy – tak jej zaangażowanie opisał bp Jan Wieczorek, który znał zmarłą od kilkudziesięciu lat i przewodniczył Mszy pogrzebowej, która odbyła się 19 lutego w kościele św. Józefa w Zabrzu. W kazaniu o. Arkadiusz Sosna, przełożony Instytutu Ojców Szensztackich mówił o wielu charakterystycznych dla pani Łucji cechach: roztropności, wdzięczności dla rodziny, otwartości, matczynej trosce, wielkim umiłowaniu świętości i Szensztatu, stałym przygotowaniu na spotkanie z Panem, realizowaniu obranego ideału splendor Patris (bycia odblaskiem Ojca) i wielu innych.

– Gdy się na nią patrzyło, to odnosiło się wrażenie, takie niezatarte, do końca, że to była kobieta wielkiej klasy, w każdym wydaniu. Że to była arystokratka w postawie i zachowaniu. To była prawdziwa kobieta – podkreślił o. Sosna. – Po raz ostatni odwiedziła swoje ukochane miejsce w Rokitnicy w niedzielę, cztery dni przed śmiercią. Dobry Bóg powołał ją do wieczności w czwartek 13 lutego – mówiła, przybliżając jej osobę Anita Dürschlag, przełożona świeckiego instytutu szensztackiego w Polsce. – Jesteśmy przekonani, że stanęła przed Nim z pięknym i pełnym naręczem dobrych uczynków i zasług. Dała się poznać jako osoba tryskająca radością, towarzyska i pełna optymizmu, co wynikało z jej niezłomnej wiary w Opatrzność Bożą i bezgranicznego zawierzenia Matce Bożej – powiedziała.

Niezłomna i wierna

Łucja Pnioczyńska urodziła się 25 lutego 1932 roku w Zabrzu-Zaborzu. Z wykształcenia była handlowcem i ekonomistką. Ukończyła też kurs katechetyczny w seminarium w Nysie. Pracowała w zakładach mięsnych oraz w parafii św. Józefa w Zabrzu w administracji, Caritas i katechezie. Do założonego w Niemczech Instytutu Świeckiego Pań Szensztatu wstąpiła oficjalnie w 1966 roku w kaplicy domowej Sióstr Notre Dame w Zabrzu-Rokitnicy. Przyrzeczenia wieczyste złożyła 2 października 1971 roku w sanktuarium Sióstr Friedrich Rode w Berlinie. Tym samym zdecydowała się do końca żyć według rad ewangelicznych – posłuszeństwa, czystości i ubóstwa.

Pani Łucja zapoczątkowała Ruch Szensztacki i ugruntowała podwaliny Instytutu Świeckiego Pań Szensztatu w Polsce, którego była formatorką, a od 1992 do 2010 roku przełożoną. W latach PRL-u zaangażowanie to było możliwe tylko w warunkach konspiracyjnych, co wymagało heroicznej nieraz odwagi. Organizowała życie duchowe i wspólnotowe Pań Szenszatu w domu macierzystym (odkupionym od Sióstr Notre Dame), współpracowała także z mniejszością niemiecką.

Pożegnanie w ważnych miejscach

Pogrzeb pani Łucji miał nietypowy przebieg, bo składał się z trzech stacji. Najpierw odbyło się wspólnotowe pożegnanie w sanktuarium w Rokitnicy, a później modlitwy i Msza żałobna w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa. Msza pogrzebowa z odprowadzeniem na cmentarz miały miejsce w parafii św. Józefa, na terenie której mieszkała. Pod koniec Mszy odczytany został list bp. Pawła Cieślika z diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej, protektora Ruchu Szensztackiego w Polsce, a w imieniu Szensztackich Sióstr Maryi przemówiła s. Lidia Czerwonka, przełożona prowincjalna. Podziękowania w imieniu Zmarłej złożył ks. Józef Dorosz, proboszcz parafii. Ceremoniom na cmentarzu przewodniczył ks. infułat Paweł Pyrchała, emerytowany proboszcz parafii św. Józefa. Mówiąc o jej służbie, podziękował m.in. za wierność Kościołowi podczas wszystkich przesłuchań i szerzenie idei poświęcenia się Bogu w życiu konsekrowanym.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama