Nowy numer 09/2020 Archiwum

Jak to jest ze św. Barbarą?

Tarnowskie Góry, Rudy, a może mało znana wieś w Opolskiem? Gdzie na Górnym Śląsku rozpoczął się kult patronki górników i dobrej śmierci? I czy to w ogóle istotne, kto był pierwszy?

Po paradzie górniczej, jaka z okazji Barbórki została reaktywowana w Tarnowskich Górach po około 80 latach przerwy, pojawiło się nieco kontrowersji związanych z datą powstania Bractwa św. Barbary w Mieście Gwarków oraz tego, kto w istocie dzierży palmę pierwszeństwa w kwestii oddawania jej czci.

Aby sprostać dziennikarskiej rzetelności oraz rozwiać wątpliwości, postaramy się w tym miejscu zebrać najważniejsze znane fakty i daty. Problematyczne okazało się twierdzenie, jakoby „kult św. Barbary rozpoczął się w Tarnowskich Górach”. Takie sformułowanie wielokrotnie pojawiało się w oficjalnej komunikacji Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Tarnogórskiej i nieopatrznie trafiło także na nasze łamy („Gość Gliwicki” 50/2019, s. I, „Ze św. Barbarą i nowym sztandarem”). Jednak brak doprecyzowania regionu, w jakim zjawisko to miało mieć swoją genezę, mógł sugerować, że chodzi o początek kultu świętej w całym Kościele, co stoi w jawnej sprzeczności z rzeczywistością.

Od pierwszych wieków

Żyjącą na przełomie III i IV wieku męczennicę zaczęto czcić już niedługo po jej śmierci jako patronkę konających. W VI wieku cesarz Justynian sprowadził relikwie św. Barbary do Konstantynopola. W Polsce święta wspomniana jest pod datą 4 grudnia w modlitewniku Gertrudy, córki Mieszka II, w XI wieku, zaś pierwszy na polskich ziemiach kościół pod jej wezwaniem wzniesiono w 1262 r. w Borzygniewie niedaleko Świdnicy.

Rozpatrywanie początków kultu patronki górników w kontekście Tarnowskich Gór należałoby zatem zawęzić do obszaru Górnego Śląska. Bractwo św. Barbary założono w tym mieście w 1721 r. a w 1747 r. zostało ono oficjalnie zatwierdzone przez Stolicę Apostolską. Drugie bractwo powstało nieco później w Rudach w 1736 r., jednak szybciej niż tarnogórskie, bo w 1739 r. erygował je papież Klemens XII. Z kolei już w 1701 r. ówczesny opat cystersów z Rud Bernard III konsekrował tam ołtarz św. Barbary (w tarnogórskim kościele pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła kaplica ku czci świętej powstała w 1731 r.).

Na nic jednak zdają się misterne wyliczenia w dziwnej rywalizacji pomiędzy tymi dwoma niezwykle ważnymi dla historii Górnego Śląska miejscami, gdy zwrócimy uwagę na niepozorną wioskę w województwie opolskim, w powiecie krapkowickim. Otóż list apostolski papieża Innocentego XI, ustanawiający Bractwo św. Barbary w parafii Trójcy Świętej w Kujawach, datowany jest na 19 lipca 1679 r. Kolejne bractwo działające przy parafii pw. Ścięcia św. Jana Chrzciciela w Grobnikach (również w woj. opolskim, powiat głubczycki) wzmiankowane jest w 1697 r. Trzeba zauważyć, że obie wsie leżą na ziemiach historycznie zaliczanych do Górnego Śląska.

Dziedzictwo czeka na odkurzenie

– W Europie wiek XVII i XVIII był czasem rozwoju wielu bractw pobożnościowych, czyli wspólnot, które skupiały się wokół jakiegoś świętego i jego czci bądź pewnego modelu duchowości. Powstawało bardzo dużo bractw dobrej śmierci i był to znaczący rys duchowości barokowej, poreformacyjnej. Bractwa związane z ars bene moriendi na Górnym Śląsku wyrosły na fali tego samego nurtu pobożności i propagowały ten sam rodzaj dewocji, czyli przekonanie, że każda osoba ochrzczona powinna umrzeć „dobrą śmiercią”, a więc być do niej odpowiednio przygotowana – tłumaczy dr Beata Piecha-van Schagen, historyk z Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu, która kultem św. Barbary zajmuje się od ponad 20 lat. – W całej ówczesnej diecezji wrocławskiej funkcjonowało wiele takich fraterni, natomiast my powinniśmy się cieszyć, że na tak małym obszarze mamy dwa fantastyczne bractwa w Rudach i Tarnowskich Górach. A najpiękniejsze jest to, że duchowość obu bractw i ich dziedzictwo zachowane w pieśniach czy modlitwach do św. Barbary przetrwały i były praktykowane przez górników aż do początku XX wieku – wyjaśnia historyk.

Jak zauważa dr Beata Piecha-van Schagen, wspaniała spuścizna obu bractw zawarta jest w ich modlitewnikach. – Większość z tych pieśni i modlitw uległa zapomnieniu, dlatego teraz naszym wspólnym zadaniem jest troska o to, by odzyskały one dawną świetność. To pole do popisu dla tych, którzy są depozytariuszami tego dziedzictwa. Dobrym przykładem są działania podejmowane w Tarnowskich Górach – zaznacza.

Wsłuchując się w ewangeliczne napomnienie, że „ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi”, warto zatem zdecydowanie więcej uwagi poświęcić wspólnemu propagowaniu kultu tej znamienitej świętej (która np. w Nadrenii uważana jest za towarzyszkę św. Mikołaja i to właśnie od niej tamtejsze dzieci otrzymują prezenty), niż kruszyć kopie o to, gdzie kult ów wystąpił kilka czy kilkadziesiąt lat wcześniej.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama