Nowy numer 09/2020 Archiwum

Przygotowanie do starości

O towarzyszeniu seniorom, sensie podeszłego wieku i sposobach przeżywania ostatniego etapu życia na ziemi mówi o. Andrzej Chorążykiewicz, dyrektor Domu Pomocy Społecznej prowadzonego przez Zakon Kamilianów w Zabrzu.

Klaudia Cwołek: Dlaczego Ojciec sprzeciwia się, gdy ktoś mówi, że starość się Panu Bogu nie udała?

O. Andrzej Chorążykiewicz MI: Nie tylko się sprzeciwiam, ale tłumaczę, że jest wręcz odwrotnie. Starość to jeden z najpiękniejszych i najważniejszych okresów w życiu człowieka, tylko my często nie potrafimy się na nią przygotować, nie chcemy i jej nie rozumiemy.

Mało tego, dzisiaj panuje moda na to, żeby nie być starym. A jeżeli już, to przeżywać tę starość na światowych warunkach, gdzie człowiek do końca swoich dni ma być dalej tak samo piękny, zadbany, elokwentny, posiadający bystrość umysłu czterdziestolatka i do tego zawsze elegancko wyglądający. A jeśli już go choroby dotykają, to po to, żeby zażył cudowny lek, który uleczy go tak szybko jak w reklamie. W takim sposobie podchodzenia do starości nie ma miejsca na to, żeby ze starym człowiekiem po prostu pobyć, pomóc mu odkryć i zrozumieć sens tego okresu życia, by na tym etapie mógł żyć w pełni, na miarę swoich sił. Niedawno byłem na konferencji, gdzie wprowadzono rozróżnienie na seniora aktywnego i seniora zależnego. Najczęściej, gdy mówimy o starości, skupiamy się na seniorze aktywnym, czyli takim, który idzie na Uniwersytet Trzeciego Wieku, jest samodzielny i jeszcze jedzie do „Sanatorium miłości”. Tymczasem to jest niewielki procent ludzi w tym przedziale wieku.

Kiedy tak naprawdę stajemy się seniorami?

Statystyka mówi, że mężczyzna w Polsce średnio dożywa 67 lat, a kobieta 73. Więc ja, choć jestem jeszcze aktywny zawodowo, jestem po sześćdziesiątce, powinienem określać się jako starzec i nie uciekać od tego. Co więcej, chcę odnajdywać się w tym czasie, bo od starości nie warto uciekać, ale ją pięknie realizować. Nawet jeżeli ktoś jest tzw. seniorem zależnym, z wszystkimi tego chorobami i cierpieniami, nie wolno mu zabierać jego godności i odniesienia do Boga i drugiego człowieka. Dlatego trzeba tak budować codzienność człowieka starego, żeby ona miała sens, który on zrozumie i żeby nawet przy swojej zależności czerpał z niej radość.

To ładnie brzmi, ale na co dzień widzimy, że godność ludzi starych jest poniewierana, nawet w miejscach, gdzie z definicji powinni otrzymać pomoc. Trudno wtedy mówić tym ludziom, że starość to udany czas.

Naszym zadaniem nie jest mówić, tylko pokazać, że jesteśmy z nimi. To oczywiście nie oznacza bycia z kimś 24 godziny na dobę, bo to nie jest możliwe. Ale towarzyszę i jestem na tyle, na ile potrafię, daję poczucie bezpieczeństwa, pokazuję, że nie zostawię go w starości. W naszym DPS mamy mieszkańców, których rodziny pięknie wypełniają to zadanie, są obecne przy swoich rodzicach, dziadkach czy innych krewnych. To nie znaczy, że są zawsze i codziennie, ale wiem, że są, i my, pracownicy, też możemy na nich liczyć w budowaniu dobrych relacji, procesie leczenia i rehabilitacji, nie oczekując jakiegoś cudu przywrócenia pełni sprawności. Niestety, spotykamy się też z taką grupą rodzin, które mają problem z zapewnieniem obecności przy swoich najbliższych, oddają swoich seniorów do jakiegokolwiek ośrodka pomocy i uważają, że problem mają rozwiązany, już taką osobą się nie interesują. To jest największy ból starości i tragedia: samotność i odrzucenie. I jest to tak naprawdę także dramat takiej córki czy wnuka, którzy kompletnie nie przygotowali się na inną obecność ze swoimi najbliższymi, nie potrafią i nie chcą się tego nauczyć, próbując w taki sposób uciec od życiowego wyzwania i udawać, że problemu nie ma.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama