GN 49/2019 Archiwum

Pielgrzymowali z ważnymi intencjami

Trzej księża z Zabrza przeszli razem portugalski odcinek Drogi św. Jakuba – Camino da Costa.

Wyszli 6 sierpnia po noclegu w miejscowości Esposende k. Porto, gdzie wylądowali samolotem. Do grobu św. Jakuba Apostoła w Santiago de Compostela dotarli zgodnie z planem w uroczystość Wniebowzięcia NMP, w 10. dniu marszu. Nie był to ich pierwszy pobyt w tym miejscu.

Tam się wraca

Najstarszy z ekipy o. Andrzej Chorążykiewicz, kamilianin i dyrektor DPS-u prowadzonego przez jego zakon, był już na Camino w 2005 roku, idąc szlakiem francuskim. Ks. Rudolf Wilczek, proboszcz parafii św. Macieja, tym samym szlakiem pielgrzymował w 2016 roku. A najmłodszy z trójki, ks. Marcin Sobota, wikary w parafii św. Józefa, dwa lata temu był na Camino di Primitivo. W zeszłym roku szedł natomiast szlakiem portugalskim. Z powodów zdrowotnych musiał jednak przerwać wędrówkę. Postanowił jednak wrócić i to on zainicjował wspólne pielgrzymowanie księży w tym roku.

Coś więcej niż wędrówka

– Portugalię wybraliśmy na początek drogi także dlatego, żeby duchowo łączyć się z Fatimą. Zaskoczyło mnie, że na szlaku było niewiele osób, które przeżywały drogę w religijnym klimacie, choć było widać, że zanurzają się w jakiejś osobistej refleksji – mówi o. Andrzej. – Pod tym względem na szlaku francuskim, gdy szedłem, było o wiele lepiej. A teraz, im bliżej Santiago, tym bardziej wszystko przypominało oblężony w szczycie wakacyjnym szlak na Giewont. Dało się też odczuć wyścig o miejsca w albergach – schroniskach dla pielgrzymów. – Szlak św. Jakuba w dużej mierze traktowany jest jako turystyczne dziedzictwo europejskie. Mocno odczuliśmy to także w samym Santiago, gdzie w alberdze dla pielgrzymów, urządzonej w byłym seminarium, nie znaleźliśmy kaplicy. To była trudna część pielgrzymki, ale nie wszędzie tak było. Na przykład po drodze w Hiszpanii przyjmował nas starszy proboszcz, po którym widać było, że cieszy się z obecności pielgrzymów i dba o religijny klimat spotkań – opowiada o. Andrzej. – W 2016 roku wybrałem się pierwszy raz na krótszy etap drogi do Santiago de Compostella, bez konieczności dźwigania bagażu. Rok później, na stulecie objawień fatimskich pielgrzymowałem pieszo z Lizbony do Fatimy. Pielgrzymowanie drogą Camino ma coś takiego w sobie, że chce się tam wracać kolejny raz, dlatego w następnych latach szukałem towarzystwa do powtórnego przejścia. W tym roku znalazłem towarzyszy pielgrzymiego trudu. Zgadzam się z tym, co powiedział o. Andrzej, że często podczas wędrówki spotykaliśmy więcej turystów niż pielgrzymów, mimo to chce się tam wracać i podejmować ten trud, aby na nowo przeżywać swoje Camino. Myślę, że jeszcze wrócę na szlak – mówi ks. Rudolf. – To było moje trzecie Camino, ale drugie zakończone dojściem do celu. Dla mnie to jest szczególny czas rekolekcji i refleksji nad swoim życiem, wykonywaną posługą i wypełnianiem powołania. Zachęcam wszystkich, którzy mogą, żeby się wybrali w taką drogę – mówi ks. Marcin.

Z konkretną modlitwą

– Każdy z nas szedł ze swoimi intencjami, ale modliliśmy się też za wspólne sprawy: nasze wspólnoty, w których jesteśmy, o nowe powołania, o świętość posługi kapłańskiej i dawanie przez nią dobrego świadectwa. Modliliśmy się też za księży i zakonników, którzy się pogubili, a którzy są naszymi kolegami i współbraćmi – relacjonuje o. Andrzej. – Wymienialiśmy na modlitwie różne problemy. Wszystko to włączaliśmy w trud pielgrzymki i w ofiarę Mszy św., którą każdego dnia razem sprawowaliśmy na trasie. Księża codziennie robili pieszo z plecakami około 25–30 km. W Santiago spędzili dwa dni, by zaprzyjaźnić się bardziej ze św. Jakubem i poczuć klimat tego miejsca. Przed powrotem odwiedzili jeszcze ważne dla pielgrzymów Finisterrę i Muxíę – Costa da Morte nad oceanem. Do kraju wrócili tą samą drogą – samolotem z lotniska w Porto.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama