Nowy numer 42/2019 Archiwum

Plany są ambitne, ale realne

O remoncie i przyszłej działalności ośrodka dla uzależnionej młodzieży opowiada ks. Bogdan Peć MSF, dyrektor Domu Nadziei.

Szymon Zmarlicki: Dom Nadziei zawsze był kojarzony z Bytomiem. Skąd wziął się pomysł, by przenieść się do Gliwic?

Ks. Bogdan Peć MSF: Nasz budynek w Bytomiu jest malutki, bo jego powierzchnia użytkowa to ok. 420 m kw. To nie wystarcza na potrzeby ośrodka i nie spełnia już wszystkich warunków przewidzianych dla tego typu placówek terapeutycznych, bo brakuje m.in. kilku pomieszczeń. Nie możemy go rozbudować, ponieważ z jednej strony jest ulica, z drugiej i trzeciej kamienica, a z czwartej – bunkier z czasów II wojny światowej. Nie do końca było tak, że na siłę chcieliśmy się przenosić do Gliwic, tylko nadarzyła się ku temu okazja, gdy Gimnazjum nr 19 zostało rozwiązane i szkoła stała pusta. A że wówczas szukaliśmy nowego budynku i już przez dwa lata nie potrafiliśmy znaleźć go w Bytomiu, to wystąpiliśmy do Urzędu Miejskiego w Gliwicach z prośbą o dzierżawę. Po kilku spotkaniach i wizycie przedstawicieli Rady Miasta w ośrodku w Bytomiu otrzymaliśmy zgodę i mamy 30-letnią dzierżawę na ten budynek. Chcemy mieć większą przestrzeń, żeby spełniać wszystkie wymogi, ale również żeby przyjmować więcej wychowanków. W nowym kompleksie, na który składają się trzy budynki, pojawią się ponadto dwa dodatkowe oddziały.

O jakiej liczbie wychowanków mówimy?

Obecnie mamy kontrakt na 24 osoby, ale chcemy go zwiększyć do 30.

A jak wyglądają już sam remont, urządzanie i przyszła przeprowadzka?

Remont ruszył w październiku 2018 r. i rozpoczęliśmy od największego budynku A, który ma ok. 1000 m kw. powierzchni użytkowej. Na dole będzie mieścić się m.in. poradnia zdrowia psychicznego dla dzieci i młodzieży oraz poradnia terapii uzależnień, a na górze stworzymy pomieszczenia mieszkalne dla naszych podopiecznych czy sale do terapii grupowej i indywidualnej. Prace remontowe zaczęliśmy od wyburzania ścianek i skuwania starych tynków, zrobiliśmy nowe wylewki na podłogach i dwie klatki schodowe, bo dotychczasowe nie spełniały wymagań budowlanych. Podzieliliśmy wszystkie pomieszczenia i postawiliśmy ścianki z płyt kartonowo-gipsowych, położyliśmy nowe tynki maszynowe. Zrobiliśmy też niemal w całości nowe instalacje elektryczne, a w mniejszym stopniu również instalacje wodno-kanalizacyjne. Do wakacji chcemy zakończyć ten etap prac. Teraz czekamy na dofinansowanie termomodernizacji budynku, o które złożyliśmy wniosek.

Obecnie największe potrzeby to…

Nie ukrywam, że są to potrzeby finansowe, bo musimy mieć pieniądze, żeby dokończyć ten remont. Po wakacjach chcemy rozpocząć remont dwóch pozostałych segmentów, które są znacznie mniejsze. W budynku B będą dwie duże sale do terapii zajęciowej, administracja i nowy dział hostelowy dla pacjentów, którzy ukończą terapię. W ostatnim, najmniejszym budynku C planujemy stworzyć siłownię.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL