Nowy numer 42/2019 Archiwum

Via Dolorosa w naszych świątyniach

Trudno byłoby znaleźć w diecezji kościół bez stacji Drogi Krzyżowej. Zwłaszcza w Wielkim Poście ten element wystroju zwraca uwagę. Ale nie zawsze tak było.

W gotyku cykle scen z życia i męki Jezusa pokrywały całe ściany świątyń. Proste, linearne kompozycje skupiały uwagę na głównych postaciach. Wizerunki bywały pojedyncze, ukazując ważniejsze wydarzenia, lub łączyły kilka wątków, ilustrując kolejne epizody drogi na Kalwarię. Każda wizyta w świątyni stawała się kontemplacją dzieła wyreżyserowanego w odsłonach przez średniowiecznych malarzy. Wierni byli otoczeni mnóstwem obrazów, które przemawiając do ich wyobraźni, uzupełniały głoszone Słowo. W tym klimacie rozważano tajemnice męki Pańskiej. Na naszym terenie malowidła z XV w. zachowały się w Karchowicach, Lubecku i Sierotach. Wszystkie ujrzały światło dzienne dzięki konserwacji w XXI w.

Nabożeństwo Drogi Krzyżowej i związane z nim sposoby przedstawienia męki Pańskiej wyrosły z tradycji pielgrzymowania do Ziemi Świętej. Upowszechnili je w średniowieczu franciszkanie. Liczbę 14 stacji ustalono w XVII w. Zakony franciszkańskie zakładały drogi krzyżowe w związku z przywilejem odpustowym w swych kościołach. Do końca XIX w. były więc one rzadkością w świątyniach parafialnych, erygowane wyjątkowo, za zezwoleniem biskupa jako „filie” drogi franciszkańskiej. Dopiero w 1871 r. Pius IX zezwolił na odprawianie tego nabożeństwa w parafiach. Odtąd do świątyń wkraczają szeregi obrazów lub rzeźb, opatrzonych krzyżem i numerem. Szczyt tego zjawiska przypada na lata 1881–1913, skutkując zmianami wystroju.

Kłopotliwy nadmiar

W 2010 r. przed nietuzinkowym problemem stanął proboszcz parafii w Rachowicach, ks. Jerzy Pudełko. Planował przywrócenie XVIII-wiecznych stacji drogi krzyżowej w kościele św. Katarzyny Aleksandryjskiej (1675) w Sierakowicach, gdzie trwała konserwacja malowideł ściennych. Ku zdumieniu proboszcza niedługo po odrestaurowaniu XVIII-wiecznych obrazów stacyjnych konserwatorzy odkryli na balustradzie chóru XVII-wieczne sceny męki Pańskiej w stylu Biblii pauperum, pochodzące z czasu budowy świątyni. Tym sposobem w XXI wieku w Sierakowicach znalazło się więcej wizerunków pasyjnych, niż mogły pomieścić ściany kościoła. Na szczęście XVIII-wieczne stacje drogi krzyżowej udało się ulokować w kościele parafialnym Trójcy Świętej w Rachowicach.

Podobny problem dotyczy dawnego kościoła parafialnego św. Jerzego w Ostropie. Tu kontemplacji męki Pańskiej służy od XVII w. północna ściana nawy, pokryta malowidłami pasyjnymi. Mimo bogatej dekoracji w XIX w. wystrój wzbogacono o 14 stacji drogi krzyżowej. Trudno określić, jak były rozmieszczone. Z chwilą budowy nowej świątyni parafialnej (1927) kościół św. Jerzego utracił funkcję liturgiczną. Nie wyszło to na zdrowie stacjom drogi krzyżowej. Do remontu kościoła (2004–2017) zachowało się ich zaledwie pięć – w kiepskim stanie. Jednak Opatrzność czuwa. Proboszczowi parafii ks. Michałowi Wilnerowi udało się odnaleźć identyczne wizerunki w kościele Wniebowzięcia NMP w Neuen- haus w Niemczech. Dzięki temu możliwa będzie rekonstrukcja brakujących obrazów.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL