Nowy numer 42/2019 Archiwum

Mamy liczną reprezentację

Ksiądz Artur Pytel, koordynator Światowych Dni Młodzieży w diecezji gliwickiej, mówi o przygotowaniach i uczestnikach wyjazdu oraz zbieranych doświadczeniach.

Klaudia Cwołek: Kto będzie reprezentował naszą diecezję w Panamie?

Ks. Artur Pytel: Delegacja diecezji gliwickiej liczy w sumie 71 osób. Jedziemy w trzech grupach, z których największa, na czele z biskupem Andrzejem Iwaneckim, liczy 50 osób. Młodzieży towarzyszyć będzie pięciu księży. Jak na tak daleki wyjazd i koszty, można powiedzieć, że mamy liczną reprezentację. Większość to są młodzi z naszej diecezji, spoza dołączyło tylko kilku znajomych. Najwięcej osób jest z Tarnowskich Gór, które podczas ostatniego ŚDM gościły Panamczyków.

Kiedy wyjeżdżacie?

Główna grupa wylatuje 14 stycznia, pozostałe dwie trochę później. Powrót zaplanowany jest na 31 stycznia. Po zakończeniu ŚDM w Panamie wyruszamy jeszcze na pielgrzymkę do Meksyku, do Guadalupe.

Lista chętnych na wyjazd szybo się zapełniła?

Grupa skrystalizowała się już w lutym ubiegłego roku, potem były tylko drobne przesunięcia. Ograniczał nas czas, bo trzeba było zrobić rezerwację biletów lotniczych, a termin rejestracji na ŚDM z bonifikatą na pakiety, z której chcieliśmy skorzystać, upłynął pod koniec lipca.

Wspomniał Ksiądz o kosztach, które nie są małe, a mimo to nie było problemu ze skompletowaniem grupy. Czy na taki wyjazd młodzież zarabia sama, czy ktoś ją wspiera?

To jest różnie. W naszej grupie są osoby już pracujące, są też młodzi, którzy dorabiają na przykład za granicą, a są też tacy, którym wyjazd fundują najbliżsi.

Czy jako grupa przygotowywaliście się razem do ŚDM?

Raz w miesiącu mieliśmy spotkania modlitewno-integracyjno-organizacyjne.

Który to będzie wyjazd Księdza na ŚDM?

Siódmy. Pierwszy był do Rzymu, ostatnie do Rio de Janeiro i Krakowa. Za każdym razem uczę się czegoś nowego, to już wielkie bogactwo doświadczeń. Mam nadzieję, że ktoś z ekipy księży, którzy uczestniczyli w ŚDM, przejmie kiedyś rolę organizatora. Nadal dla mnie jest to wyzwanie, ale dzięki praktyce łatwiej jest wiele rzeczy przewidzieć. Tegoroczny wyjazd będzie o tyle ciekawy, że około 80 proc. uczestników pierwszy raz wyrusza tak daleko. Dlatego dobrze, że odpowiedzialny za grupę nie jest ktoś całkiem świeży w tym, co robi. Wiadomo, że przeżycia duchowe i poznawanie nowego kraju i kultury są najważniejsze, ale potrzebne jest też sprawne ogarnięcie wszystkiego od wewnątrz. Na miejscu wykorzystuje się zdobyte doświadczenie, aby móc przewidzieć różne sytuacje w wielkim skupisku ludzi i uruchomić w porę wyobraźnię. Mam taką naturę, że nie lubię robić rzeczy na wariata, więc to wykorzystuję, biorąc odpowiedzialność za grupę. Nawet kiedy jadę na urlop, wolę mieć zarezerwowane wcześniej miejsce, żeby nie tracić niepotrzebnie czasu.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL