GN 41/2019 Archiwum

Czy znajdą więcej świętych?

W prezbiterium zabytkowego kościoła w Sadowie koło Lublińca znaleziono średniowieczne malowidła. Takie odkrycia na naszym terenie zdarzają się już bardzo rzadko.

Było bardzo prawdopodobne, że możemy coś znaleźć, bo po sanktuarium w Rudach jest to drugi najstarszy kościół w naszej diecezji, konsekrowany w 1331 roku – mówi ks. Artur Pytel, proboszcz parafii. – W kościele od wielu lat prowadzone są różne prace związane z renowacją. Wzmocnione zostały już mury od strony zewnętrznej, a ponieważ wnętrze też wymaga odnowienia, razem z diecezjalną konserwator zabytków stwierdziliśmy, że najpierw trzeba zrobić porządne odkrywki poszukiwawcze. O wykonanie tego zadania poprosiliśmy Tomasza Trzosa, konserwatora dzieł sztuki, który odkrył cenne gotyckie freski w Lubecku – mówi ks. Artur Pytel.

Prace trwały około dwóch tygodni, ale już pierwszego dnia, wkrótce po rozpoczęciu, okazało się, że poszukiwania nie są daremne.

– W prezbiterium po prawej stronie przy oknie mamy najlepiej zachowane malowidło, które najprawdopodobniej przedstawia św. Wawrzyńca. Po przeciwległej stronie jest – jak przypuszczamy – św. Anna Samotrzecia. Na pozostałych dwóch freskach widać jakieś postaci, ale trudno je zidentyfikować. Wszystko wskazuje na to, że był to ciąg pochodu świętych – opisuje ks. Pytel.

– Odsłonięcie tych malowideł można porównać z dosyć znaczącym odkryciem archeologicznym – ocenia Tomasz Trzos. – Jest to tak ważne, bo bardzo rzadko obecnie zdarzają się nowo odkryte malowidła gotyckie. Zazwyczaj konserwuje się dawno odkryte freski tego typu i są to konserwacje wtórne, a nawet wielokrotnie powtarzane. Natomiast tutaj mamy do czynienia z freskiem suchym, który przez setki lat był całkowicie ukryty przed wiernymi i zwiedzającymi wnętrze świątyni. Pod wieloma warstwami późniejszych tynków, przemalowań, pobiał i warstw farb znaleźliśmy pierwotne malowidło, które zdobiło tę świątynie 500 czy 600 lat temu. Oprócz tego, że ma taką wartość dla historii sztuki terenu Śląska i całego kraju, ma jeszcze ogromną wartość z punktu widzenia naukowego, czysto badawczego. Można będzie je porównywać z innymi malowidłami z tego okresu – podkreśla Tomasz Trzos.

Ten etap prac zakończył się 18 grudnia oddaniem raportu do Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Katowicach, w którym podsumowana jest dotychczasowa wiedza i dokumentacja fotograficzna. – W tej chwili możemy wstępnie określić, że jest to malowidło średniowieczne. Drugim etapem powinno być odsłonięcie całego malowidła. Cieszę się, że mamy tutaj zgodę i zielone światło od proboszcza, który jest bardzo zaangażowany w ten projekt i bardzo nas wpiera w pracy. Ale dopiero po odsłonięciu i zabezpieczeniu wszystkiego będziemy wiedzieli, jaki jest zasięg, temat i ile zachowało się z malowidła. Gdy to zrobimy, będziemy mogli pokusić się o skonstruowanie pełnego programu konserwatorskiego – wyjaśnia Tomasz Trzos.

Na pierwszy, grudniowy etap prac fundusze przekazał Wojewódzki Konserwator Zabytków.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL