Nowy numer 42/2019 Archiwum

Święta muszą być białe przejdź do galerii

"Dzieci nie wiedzą, gdzie patrzeć, starszym ciekną łzy"... Dlatego w tym roku rodzinną betlejkę z Tarnowskich Gór obowiązkowo pokrył śnieg.

Od kilku lat w niewielkim kościele pw. św. Józefa Robotnika w Tarnowskich Górach na święta Bożego Narodzenia powstaje pokaźna betlejka. Nie szopka czy stajenka, bo samo miejsce narodzin Jezusa - wprawdzie najważniejsze i wyeksponowane w centralnym miejscu - jest jedynie elementem całej okolicy.

Wokół znajdziemy jeszcze ukryte wśród pagórków i skalnych grot zagrody, wodospad wpadający do oczka wodnego czy górujące nad miastem dzwonnicę i młyn.

Jej twórcą jest Kornel Jendrysik, który wraz z synem Dawidem od pięciu lat spędza przedświąteczny okres na wznoszeniu z boku kościoła tej skomplikowanej budowli. Jak wspomina, jego przygoda z bożonarodzeniowymi szopkami zaczęła się w dzieciństwie, gdy jako kilkuletni chłopiec pomagał przy ich stawianiu w swojej rodzinnej parafii pw. św. Antoniego w Tworogu.

Na początku tylko podawał majstrowi gwózdki, ale - jak przekonuje - to już było coś! Po latach, już w innej miejscowości i parafii, wrócił do tego zajęcia.

- Wszystko zaczęło się, gdy na kolędę po raz pierwszy przyszedł nowy proboszcz, ks. Jerzy Kapica. Pod choinką zobaczył szopkę, którą zrobiłem do naszego domu. Spodobała mu się i stwierdził, że chciałby mieć podobną w kościele. Powiedziałem: Nie ma problemu! I co roku jest - opowiada Kornel Jendrysik.

Jak zapewnia, bez życzliwego podejścia proboszcza takie dzieło byłoby niemożliwe. - Dzieci się cieszą, starsi też się cieszą. Jak to mówimy: na chwałę Boską i radość ludzką! - dodaje.

Święta muszą być białe   Kornel Jendrysik i jego syn Dawid stawiają konstrukcję przez prawie cały tydzień Szymon Zmarlicki /Foto Gość Stworzony krajobraz łączy surowość Ziemi Świętej ze swojskimi klimatami kojarzonymi z rodzinnym Śląskiem. Wraz z każdym kolejnym Bożym Narodzeniem w betlejce pojawiają się nowe elementy i jak przyznaje proboszcz, co roku czeka na niespodziankę.

Tym razem wizualna zmiana jest spora, bo Betlejem pokryje biały puch. To ukłon w stronę najmłodszych, którzy mogą nawet nie znać świąt ze śniegiem, bo w ostatnich latach grudzień nie obfitował w mroźną scenerię.

- Największą radość czuję, kiedy ojciec czy matka trzymają na ręku dziecko, które ma otwartą buzię i nie wie, gdzie patrzeć. Ale czasami widzę też, że betlejkę przychodzą oglądać starsi ludzie i dosłownie ciekną im łzy - mówi Kornel Jendrysik. - Wtedy wiem, że wszystko się udało - dodaje.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL