Nowy numer 46/2018 Archiwum

Małżeństwo - kawałek nieba na ziemi?

Gościem wydarzenia zorganizowanego w Bytomiu jest ks. dr Marek Dziewiecki, wykładowca psychologii i pedagogiki, rekolekcjonista, autor książek, artykułów i audiobooków.

„Małżeństwo i rodzina – Boża recepta na sukces” – tak zatytułowane zostało trzydniowe forum, zorganizowane dla różnych środowisk przez duszpasterstwo małżeństw, działające w parafii jezuitów, i Wspólnotę Trudnych Małżeństw „Sychar”.

W pierwszej konferencji ks. dr Marek Dziewiecki mówił o Bożej wersji małżeństwa jako największej miłości między mężczyzną i kobietą na tej ziemi oraz o tym, jak ją przekazywać młodym ludziom.

– Po pierwsze: wziąć kogoś za żonę, za męża to wybrać osobę, którą odtąd kocham najbardziej na tej ziemi. Tylko Boga kocham bardziej – tłumaczył. – Jeżeli ktoś zawiera małżeństwo i nie kocha żony, męża, bardziej niż mamy, taty, brata, siostry, dzieci, które się pojawią, bardziej niż przyjaciół obecnych czy przyszłych, to w ogóle małżeństwo nie zaistniało, bo jego istotą jest największa miłość – mówił.

Po drugie: miłość małżeńska jest też największa dlatego, że jest okazywana z bliska. Im bliżej jest ten kto kocha, tym bardziej nas umacnia.

Trzecim wyrazem wielkości miłości małżeńskiej jest pragnienie posiadania dzieci i to tylko w tym związku.

Uczestnicy spotkania   Uczestnicy spotkania Klaudia Cwołek /Foto Gość – Bóg chce naszego szczęścia i podpowiada nam małżeństwo i rodzinę jako pierwszą drogę do kawałka nieba na ziemi – akcentował prelegent. A jeżeli są małżeństwa mało szczęśliwe, coraz więcej wręcz nieszczęśliwych, a w niektórych jest kawałek czy niemal całe piekło na ziemi, to nie dlatego, że Bóg miał nie do końca przemyślany pomysł. To realizacja Jego pomysłu przez konkretnych małżonków bywa nieraz średnia, czasami kiepska i fatalna. Ks. Dziewiecki mówił też o znanych mu małżeństwach, które wiernie realizują przysięgę małżeńską, są szczęśliwe i którymi sam się zachwyca. Wśród wielu rad, jak dbać o miłość w małżeństwie (podawał je też w czasie przeznaczonym na pytania), wymienił m.in. okazywanie miłości od świtu do nocy w formie dostosowanej do okoliczności dnia. Na przykład nie jest dobrze, gdy żona zajmuje się różnymi obowiązkami domowymi, a mąż w tym czasie ogląda telewizję. Warunkiem jest też solidne wychowywanie dzieci (okazywanie im miłości i stawianie wymagań) oraz trzymanie się kurczowo Boga.

Spotkanie odbyło się w kościele Trójcy Świętej w Bytomiu i przeznaczone było przede wszystkim dla katechetów, wychowawców, nauczycieli i rodziców. W czasie jego trwania o swoich doświadczeniach mówiły dwie osoby ze Wspólnoty „Sychar”.

Forum Rodziny potrwa do 5 listopada. Program na stronie internetowej strongfamily.info.

  Klaudia Cwołek /Foto Gość

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

  • były niebyły
    04.11.2018 14:29
    Dodałbym jeszcze jedną radę praktyczną. Spotykając potencjalną kandydatkę na żonę pytamy w pierwszym zdaniu czy ma albo miała już jakiegoś faceta. Jeśli tak, zamieniamy parę słów na temat pogody i kończymy miłą znajomość. Oszczędzamy sobie obojgu naprawdę wiele cennego czasu, nerwów i cierpienia. To rada tylko dla Panów, co do Pań to niech same decydują albo niech im jakaś Pani kompetentnie poradzi.
  • MK
    04.11.2018 20:14
    Ksiądz przypina łatkę mężczyznom, że mają chwilę relaksu przy telewizji po ciężkim dniu pracy. A nie powie nic o tym, że mężczyzna zasuwa, rezygnuje ze wszystkiego, a od kobiety ma tylko pretensje i wymyślanie coraz to nowych sztucznych problemów. I dlatego jak mąż jest draniem to bije albo zdradza żonę, a jak nie jest draniem to albo się rozpije, albo się wykończy na zawał lub wylew ze stresu. I o tym księża nie mówią, wbrew temu co Św. Paweł pisał.
    doceń 0
  • Wertyu
    05.11.2018 05:37
    Małżeństwo. ,,to kilka tysięcy ,,,,,grubych kresek,,,,,,
    doceń 1
  • Jan
    05.11.2018 18:18
    Dziewczyna wchodząc w nieczystość, traci na zawsze możliwość bycia szczęśliwą. Chłopiec też, ale nie przeżywa tego tak tragicznie. Kobieta wiążąc się z mężczyzną, którego nie kocha, funduje sobie życie kobiety ciągle gwałconej, co odreagowuje na mężczyźnie i dzieciach w codziennym współżyciu. Jeżeli chcemy ratować małżeństwo, to natychmiast musimy zacząć tak wychowywać dzieci , aby były zdolne do miłości oblubieńczej , umiały zachować czystość, były przygotowane do samodzielnego życia już w okresie dojrzewania, miały stworzone warunki do samodzielnego życia, wiedziały wszystko na temat małżeństwa i miały możliwość dobierać się w pary, bo chłopiec i dziewczyna muszą mieć do siebie sympatię. Obecnie ludzie źli robią wszystko, aby zniszczyć małżeństwo, czyli rodzinę, a my katolicy jesteśmy wobec tego bierni i tylko lamencimy, że nasze dzieci są niszczone, a księża usiłują ratować to, czego już uratować się nie da. Czystość traci się tylko raz, bo potem czystości się już nie ma.
    doceń 1

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy