Nowy numer 46/2018 Archiwum

Miejsce dla Kostki

Relikwie św. Stanisława z Rzymu przez Gliwice trafiły do Ciemierzyńc na Ukrainie.

W tej niewielkiej miejscowości niedaleko Przemyślan w obwodzie lwowskim znajduje się kościół z 1920 roku, który udało się odzyskać po czasach komunizmu. Starał się o to pracujący na miejscu salezjański misjonarz ks. Piotr Smolka. – Od wielu lat przyjeżdża do nas, bo tutaj ma znajomych, którzy go wspierają. Nasza parafia też włączyła się w tę pomoc. Gdy ostatnio ks. Piotr głosił u nas kazania i zbierał pieniądze, był zaskoczony hojnością ludzi. A dla mnie było poruszające, że kościół, który ostatnio odzyskał, był pod wezwaniem Stanisława Kostki, naszego jezuickiego świętego – mówi Robert Więcek SJ, proboszcz parafii Matki Boskiej Kochawińskiej w Gliwicach.

– Wtedy pomyślałem, że skoro właśnie trwa jubileusz – obchody 450. rocznicy jego śmierci, a Episkopat Polski ogłosił go patronem tego roku, to trzeba coś zrobić. Najpierw ks. Piotrowi dałem baner z Kostką i mottem „Do większych rzeczy jestem stworzony”. Potem poprosiłem panią Ewę Pytkę o namalowanie obrazu św. Stanisława. To kopia dzieła Adolfa Hyły, które znajduje się w naszym kolegium jezuickim w Starej Wsi. Kolejnym naszym pomysłem było załatwienie relikwii, o które postaraliśmy się w Rzymie i które przywiozłem w sierpniu. W międzyczasie postaraliśmy się także o relikwiarz i wszystko razem przekazaliśmy przez jednego z księży na Ukrainę – opowiada o. Robert.

Obraz będzie poświęcony i wszystko ukazane zostanie w całej pełni podczas uroczystości organizowanych w Ciemierzyńcach w niedzielę 16 września, dwa dni przed świętem Stanisława Kostki. Obecność zapowiedział metropolita lwowski abp Mieczysław Mokrzycki, będą także osoby z Gliwic. Będzie to wielkie święto dla tamtejszej wspólnoty wiernych, która odradza się po czasach programowego ateizmu. W kościele w Ciemierzyńcach po wojnie urządzono biura kołchozu i pocztę, i długo nie można było marzyć o przywróceniu go do kultu. W 1995 roku zniszczoną świątynię przekazano grekokatolikom, którzy mieli w niej zrobić niedzielną szkółkę do nauki religii. Plan nie został zrealizowany, a ponieważ teren nie był ogrodzony, do kościoła wtargnęły barany, konie i krowy. Aż dziewięć lat ks. Piotr Smolka walczył o jego odzyskanie. W końcu się udało i od Niedzieli Bożego Miłosierdzia 2017 roku odprawiane są tam Msze św. dla ponad 20 wiernych. To początek nowego rozdziału historii tego miejsca, bardzo doświadczonego cierpieniem.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy