Nowy numer 39/2020 Archiwum

Zwyciężył uśmiech

Nie wyniki i zajmowane miejsca, lecz radość i nauka budowania relacji przez dzieci z dysfunkcjami były celem zawodów jeździeckich zorganizowanych w Zabrzu.

W stajni Rancho Leśna 12 sierpnia po raz pierwszy zostały rozegrane zawody w jeździectwie osób z niepełnosprawnościami. Impreza przebiegała w rodzinnej, piknikowej atmosferze, a młodzi uczestnicy aż tryskali radością, gdy dosiadali konia Apollo. Chociaż na torze mierzony był czas, a poszczególne próby zawodnicy zaliczali bądź nie, podziału na lepszych i gorszych nie było – zwyciężyli wszyscy. Przed rozpoczęciem zawodów zastępca prezydenta Zabrza Jan Pawluch wyraził nadzieję, że dzięki nim „każdy będzie mógł się przekonać, że można i powinno się dać szansę tym osobom, które w jakiś sposób mają dysfunkcję”.

– A praca z koniem pozwala uwierzyć, że możemy być lepsi. Dzieciństwo powinno być zdrowe, beztroskie i radosne. Dlatego dajemy szansę, żeby była zabawa i był uśmiech – powiedział i przypomniał, że „młodzi ludzie są potencjałem tego miasta”. – To przede wszystkim tworzenie relacji społecznościowych. Wspólna zabawa, rywalizacja – to powoduje, że w dziecku wzrasta pozytywne poczucie wartości. Nie chodzi o konkurencję stricte sportową, ale o uczenie się przebywania we wspólnocie i budowania relacji – wyjaśnia ideę zawodów ks. Rafał Przybyła, ich organizator i diecezjalny duszpasterz miłośników koni. Liczy on, że w kolejnych latach wydarzenie będzie kontynuowane, a wolę taką wyraził również Polski Komitet Paraolimpijski, który objął honorowy patronat nad zawodami. – Tym bardziej że twórca ruchu paraolipmijskiego [sir Ludwig Guttmann – przyp. red.] pochodzi z Toszka, mojej rodzinnej parafii i miejscowości, więc jest ku temu dobra okazja – dodaje. – Takie zawody to doskonała możliwość, by pokazać dziecku, że w układance całego świata ono także tworzy tę społeczność i ma w niej swoje miejsce – tłumaczy ks. Przybyła.

Wśród uczestników zawodów znalazło się dwoje z kilkudziesięciu podopiecznych, z którymi prowadzi on hipoterapię, zaś pozostali zawodnicy uczą się i odbywają zajęcia z końmi w stajni w Świerklańcu.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama