Nowy numer 33/2019 Archiwum

W drodze

Ta świątynia parafialna ma za sobą niespotykane doświadczenie. Los zmusił ją do zmiany lokalizacji i do wcielenia w nową formę architektoniczną.

O kościele św. Józefa Robotnika w Bytomiu – niegdyś Dąbrowie Miejskiej, a dziś Stroszku – pisano już wiele, zwłaszcza podczas rozbiórki pierwotnej świątyni. Bezprecedensowa sytuacja zwróciła uwagę mieszkańców miasta i mediów. Jak wiadomo, potężny kościół projektu Theodora Ehla (1927–1928) po okresie intensywnego życia duszpasterskiego zderzył się z brutalną rzeczywistością XXI wieku.

Dlaczego zniknął?

Wieloletnia działalność kopalni „Powstańców Śląskich” źle wpłynęła nie tylko na konstrukcję kościoła i sąsiednich budynków. Spustoszenie było dużo większe – stopniowo znikali stąd parafianie, zmuszeni do przesiedlenia się w przyjaźniejsze rejony, na osiedle Stroszek, oddalone o 2 km.

Gwoździem do trumny stały się węzły komunikacyjne, wyrastające wokół kościoła jak grzyby po deszczu w związku z budową nowych dróg szybkiego ruchu, generujące wstrząsy o negatywnym wpływie na konstrukcję i utrudniające dostęp do świątyni. Wobec tych wszystkich okoliczności w 2008 r. biskup gliwicki Jan Wieczorek podjął decyzję o budowie nowej świątyni parafialnej w aktualnym miejscu zamieszkania parafian, czyli na Stroszku. W trakcie budowy ważyły się losy dawnego kościoła. Ostatecznie władze administracyjne zdecydowały o jego rozbiórce. Zaprzestano sprawowania w nim nabożeństw w grudniu 2015 r., po oficjalnym oddaniu do użytku nowego kościoła.

19 marca 2016 r. biskup gliwicki Jan Kopiec dokonał aktu ekssakracji kościoła (pozbawienie funkcji sakralnych). Wyburzono go w październiku 2016 roku. Nowy, w porównaniu ze swym poprzednikiem, jest prostszy i oszczędniejszy w formie, jednokondygnacyjny, wzniesiony na planie krzyża greckiego. Kształt bryły określają przegubowe ramy z potężnych dźwigarów, przypominających bumerangi. W ścianach szczytowych dominują drewno i szkło. Wielopołaciowy, strzelisty dach kryty blachą wieńczy wieżyczka z iglicą zakończoną krzyżem. Wnętrze wykończone w drewnie, materiale tak bliskim św. Józefowi, utrzymane jest w skromnym, pogodnym klimacie. Centralne usytuowanie prezbiterium umożliwia wiernym otoczenie ołtarza z trzech stron. Do wystroju włączono elementy wyposażenia ruchomego z dawnego kościoła: krzyż z figurą Chrystusa Ukrzyżowanego, figurę św. Józefa z kilkunastoletnim Jezusem, tabernakulum, ołtarze boczne, chrzcielnicę, figury świętych, stacje drogi krzyżowej i organy autorstwa Carla Berschdorfa. Planowano też wykorzystanie witraży. Niestety, po rozbiórce padły one ofiarą bezmyślnej dewastacji i nie dało się ich już uratować.

Naśladując świętego

Zapewne sto lat temu twórcy pierwszego kościoła św. Józefa Robotnika w Bytomiu nie takiego losu budowli się spodziewali. Jednak bieg życia wymusza gotowość do przyjmowania nowych rozwiązań. Kościół jest przecież ciągle w drodze, pielgrzymując przez czas do świątyni niebiańskiego Jeruzalem.

Od św. Józefa można się wiele nauczyć: prostota, ubóstwo, dyspozycyjność, ufność, milcząca zgoda na Boże wyroki. Naśladując go, mamy szansę jak on dotknąć tajemnicy Boga obecnego wśród nas, niezależnie od kształtu i lokalizacji świątyni, gdzie sprawowana jest liturgia w parafialnej wspólnocie. Autorka jest konserwatorem zabytków diecezji gliwickiej.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Polecamy

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL