Nowy Numer 37/2019 Archiwum

Pomysł z kolędy

Przy okazji odpustu w parafii św. Anny w Zabrzu została przygotowana wystawa „Mój Górny Śląsk”.

Znalazły się na niej dzieła Wernera Szczepanika, malarza związanego z Grupą „18-Obsydian”. – Przyszedł do nas na kolędę ks. Tomasz Wieczorek, zobaczył obrazy zawieszone w mieszkaniu i powiedział, że koniecznie trzeba zrobić wystawę – mówi W. Szczepanik.

Ponieważ dzieła zostały wystawione w parafii św. Anny, specjalnie na jej potrzeby autor po raz kolejny namalował tutejszy kościół. To było drugie podejście artysty do tematu, bo taki obraz już miał, ale przekazał go byłemu ministrantowi i tak płótno powędrowało do Monachium. Werner Szczepanik szacuje, że w prywatnych rękach za zachodnią granicą jest ok. 50 jego prac. – Wielu moich kolegów, z którymi kiedyś pracowałem, wyjechało do Niemiec. Kiedy był czas kryzysu, od czasu do czasu posyłali mi paczki. Nie miałem się im jak odwdzięczyć, więc malowałem im obrazy – wspomina. Natomiast dzięki koledze ze studiów na Politechnice Śląskiej na serio rozpoczął swoją drogę artystyczną. w 1960 r. trafił do zabrzańskiego zespołu spotykającego się w domu kultury w Zabrzu-Zaborzu. Uczestniczył w jego spotkaniach ok. 10 lat, potem miał przerwę i wrócił po tragicznej śmierci jej twórców – Krystyny Jędrzejowskiej-Nowak i Romualda Nowaka. Przez 50 lat prowadzili wspólnie pracownię plastyków amatorów, wykształcili setki miłośników sztuki. – Zginęli 15 listopada 2004 r., jadąc z zajęć. Wtedy pomyślałem, że muszę wrócić – wspomina Werner Szczepanik. Wtedy też bardziej zajął się śląskimi tematami. – Najchętniej maluję zestawy brył, tworząc różnorakie kompozycje architektoniczne, również pejzaże, scenki rodzajowe, rzadziej postaci i portrety – mówi. Na wystawę w parafii św. Anny wybrał jednak przede wszystkim śląskie tematy. Znajdują się tutaj obrazy kilku zabrzańskich kościołów, ale także bazyliki w Rudach czy krzyża wkomponowanego w budynek w Rudzie Śląskiej. Zobaczyć można także wizerunki świętych: Antoniego, Jana Nepomucena, Barbary i Jerzego, kapliczki i cmentarz żydowski w Zabrzu. Niektóre obrazy odwzorowują, zresztą bardzo wiernie, konkretne miejsca (np. wieżę i zabudowania szpitala przy ul. 3 Maja w Zabrzu czy szkołę przy ul. Wolskiego), inne są wytworem wyobraźni autora, ale wyraźnie zakotwiczonej w śląskich klimatach, takich jak ogródki działkowe czy ukwiecone pole przed zabudowaniami przemysłowymi. Są też wymyślone sielankowe sceny spotkań z babcią i dziadkiem oraz bardzo realna panorama Biskupic – widziana z hałdy zza rzeki Bytomki. Wystawa w domu parafialnym św. Anny będzie czynna jeszcze 5 sierpnia po wszystkich Mszach (z wyjątkiem wieczornej).

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL